ll.jpg
Masz pytanie? Potrzebujesz porady w sprawie prawka?
Nasz ekspert odpowie na Twoje pytania Poradź się eksperta
Strona główna Aktualności Popularność prawa jazdy spada?! Branża...
popularnosc-spada.jpg

02-01-2020

Popularność prawa jazdy spada?! Branża szkolenia kierowców się zmienia.

Od kilku lat branżę szkolenia kierowców toczy choroba… W ujęciu ogólnopolskim zauważalny jest spadek zainteresowania kursami nauki jazdy średnio o 15% rocznie. Z czego to wynika?

 

Po pierwsze demografia. Od paru lat jest odczuwalna zmniejszona liczba kandydatów, którzy niejako “z automatu” byli klientami podstawowej kategorii prawa jazdy. Zmiana ta nie jest jednak tak znacząca, bo jest to ok 3-5% rocznie. Szczyt niżu przypadnie na lata 2020-2022, gdzie w stosunku do bazowego roku 2015 osiemnastolatków będzie ok 15% mniej (350 tys osób w 2021 do 407,5 tys. w 2015).

 

  



Po drugie spadek popularności samych uprawnień. Z czego to wynika? Po części w rozwoju mobilności i rynku pracy, zmian przyzwyczajeń i trybu życia, ekonomii a na samej branży kończąc.

Prawo jazdy nie jest już niezbędne do wykonywania pracy, coraz częściej młode pokolenie porzuca aktywność fizyczną na rzecz aktywności wirtualnej, a w konsekwencji świadczy pracę zdalnie. W dużych aglomeracjach poruszanie się pojazdem wiąże się z dłuższym czasem dojazdu, bo zatory drogowe zachęcają do korzystania z komunikacji miejskiej. Coraz większa świadomość ekologiczna to rowery, hulajnogi i ruch pieszy wypiera w opinii młodego pokolenia tzw.  “brudną motoryzację”. Kolejnym aspektem jest ekonomia, bo podsumowując koszt prawa jazdy, zakupu i utrzymania pojazdu (OC, tankowanie i naprawy) okazuje się, że taniej jest poruszać się… taksówką lub Uberem.

 

Na koniec branża, wiecznie skłócona, skupiona na wypełnieniu wymagań działalności regulowanej oraz walce cenowej, zamiast na szkoleniu bezpiecznego kierowcy oraz system egzaminowania doprowadziły do powstania powiedzenia, że “w Polsce łatwiej zdać maturę niż egzamin na prawo jazdy”. Jak zmienić sytuację w swojej firmie? Wystarczy podpatrywać te ośrodki, które się rozwijają oferując nienajtańsze kursy.

 

Potwierdzenie powyższych tez, z którymi oczywiście nie wszyscy muszą się zgadzać znajduje się w kilku danych od google po dane z powiatów a na ośrodkach egzaminowania kończąc.

 

1. Google i popularność hasła “prawo jazdy” w latach 2015-2019

 

Trend wyszukiwania wskazuje, że z roku na rok coraz mniej osób szuka w sieci tego hasła. Przypadek? Raczej potwierdzenie części tez dotyczących spadku zainteresowania kursami nauki jazdy. 

 

2. Egzaminy na prawo jazdy w Polsce


 

Udało nam się uzyskać dane z ośrodków egzaminowania z całej Polski. W ujęciu rocznym spadek egzaminów teoretycznych o ok 17% i praktycznych o ok. 15%. Patrząc na ten wykres chyba nikt nie ma wątpliwości, że sytuacja ekonomiczna ośrodków egzaminowania znacząco się pogarsza - najbardziej odczuwalna w miejscach, które muszą “konkurować” z filiami nie posiadając własnych. Jak wiemy kryteria egzaminu są w całym kraju równe, a zdawalność diametralnie różna np. Koszalin na tle Ostrołęki wypada “blado”. Więcej danych o zdawalności znajdziecie tutaj

 

 

3. Osoby wyszkolone w OSK




Jak spada zainteresowanie kat. B widać na powyższym wykresie. Rozwijają się ośrodki, które mają zdywersyfikowaną pakiet usług (np. szkolą na kategorie wyższe i kwalifikacje), albo te które postawiły na innowacyjność i jakość szkolenia (przy okazji podnosząc ceny) lub dostosowały się do profilu dzisiejszego klienta (np. obecność i kontakt w mediach społecznościowych)

 

4. Pobrane PKK (kat. B) 

 

Z wykresu możemy odczytać jak bardzo wrażliwy na doniesienia medialne jest rynek szkolenia podstawowego (kat. B). Informacja o potencjalnych zmianach powoduje lawinowy przyrost zainteresowania kursem nauki jazdy. Niektórzy twierdzą, że winny całej sytuacji w branży jest... brak zmian w ostatnich latach np. odkłożony okres próbny. Z pewnością zapowiedź zmian wprowadziłaby ożywienie, ale jak będzie wyglądało zainteresowanie prawem jazdy, gdy zmiany te będą obowiązywać?

 

Jak przetrwać do 2023 roku, kiedy ponownie powinien być odczuwalny przyrost liczby kursantów? 

 

Niektórzy “specjaliści” związani z branżą sugerują podwyższenie cen jako remedium na wszelkie bolączki, bo w ich opinii pozostałe warunki się nie mienią i klienci i tak do ośrodka trafią… Czy tak będzie w rzeczywistości? 

 

Z pewnością cała branża przyjęłaby z radością podniesienie cen, ale czy jest to możliwe w ujęciu ogólnopolskim? Pamiętajmy, że zmowy cenowe są ścigane przez UOKIK. Próby wprowadzenia ceny minimalnej zakończyły się fiaskiem. Nie ma sensu winić nikogo za te niepowodzenie, bo ta walka z góry była skazana na porażkę. Większość ośrodków pracując na niskiej marży, nie może sobie pozwolić na zmniejszenie obrotów, bo już teraz działają na progu rentowności, dlatego trudno oczekiwać od nich cierpliwości, jeśli na rozpoczęciu kursów pojawiać się będzie początkowo mniej osób. 

 

NIkt nie lubi “przepłacać”, dlatego podniesienie ceny powinno wiązać się z wartością dodaną i nie chodzi tu o podatek VAT, który wróżony jest branży a raczej o dodatkowe usługi. OSK powinno szukać mocnych stron, wyróżniających go na tle pozostałych firm szkoleniowych. Usługi, które zapadną w pamięć osobie szkolonej w późniejszym okresie już po zdobyciu uprawnień. Chodzi o brak merytorycznego przekazu uzasadniającego  konieczność wykupienia dodatkowych godzin, która nie wynika z chęci “dorobienia” przez właściciela OSK, a z troski o kursanta i jego rodzinę. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że minimum szkoleniowe pozwala (a najczęściej i nie) na właściwe przygotowanie do egzaminu. A co potem? Przecież ten kursant, będzie jeździł tą samą drogą co my. W jakim świetle będzie przedstawiał naukę jazdy jeśli: nie potrafi poruszać się po autostradach, drogach ekspresowych, zatankować pojazdu, wymienić żarówkę, kupić oleju silnikowego czy klocków hamulcowych. 

 

Oczywiście wizyta w ODTJ jest mile widziana, chociażby w celu uświadomienia, że praw fizyki żaden pojazd nie oszuka i łatwiej nie doprowadzać do poślizgu pojazdu niż z niego wyjść. Umiejętności bezpiecznego kierowcy powinna również cechować pokora, bo podczas zdarzenia drogowego sytuacja jest dynamiczna i nie można jej w 100% zaplanować czy przewidzieć.

 

Metod jest wiele, niestety żadna nie prowadzi przez “kupione” warsztaty doskonalenia, bo motoryzacja dynamicznie się zmienia, podobnie coraz więcej wiemy o człowieku, jego psychice, motoryce itd. To na instruktorze spoczywa moralny obowiązek poprawienia ułomnego systemu edukacji dzieci i młodzieży w zakresie uczestnictwa w ruchu drogowym. Zawód instruktora jest odpowiedzialny i trudny, skierowany do pasjonatów, bo milionerów w tym zawodzie nie ma za wielu.

 

Kończąc podsumowanie roku poprzedniego, życzę wszystkim kursantom właściwych decyzji przy wyborze nauki jazdy, samych trafnych wyborów i decyzji na drodze, popartych wiedzą i doświadczeniem.

Wszystkim ośrodkom szkoleniowym bez względu na nazwę tj. ośrodkom szkolenia kierowców, ośrodkom nauki jazdy, naukom jazdy samych trafnych wyborów i decyzji w zakresie rozwoju działalności - bez względu na to czy byli, są, czy będą klientami SPH Credo ;)

 

Niech ten rok 2020 będzie lepszy od poprzedniego, a przede wszystkim bezpieczniejszy na drogach.


Damian Bogusławski

Powrót do listy aktualności

Komentarze

Brak dodanych komentarzy, bądź pierwszy i dodaj komentarz.

Dodaj własny komentarz

Ocena