Jak szybko przywrócić spokój na sali wykładowej i nie tylko

Moja przyjaciółka z USA Wanda Loskot, przeprowadzała ostatnio w Polsce
seminaria. W pewnym momencie zrobił się na sali szum rozmów pomiędzy
uczestnikami szkolenia, każdy chciał coś powiedzieć, wyrazić swój
pogląd i zadać pytanie. Wanda aby zapanować nad grupą 100 osób powiedziała
następujące słowa:
"Kto mnie słyszy niech klaśnie w dłonie!"
i kilka osób klasnęło następnie powtórzyła:
"Kto mnie słyszy niech klaśnie w dłonie!"
tym razem klasnęło już około 40 osób, po następnym:
"Kto mnie słyszy niech klaśnie w dłonie!"
klaskało już 90 osób
kolejne: "Kto mnie słyszy niech klaśnie w dłonie!"
spowodowało uciszenie wszystkich uczestników i było słychać tylko
wielkie jednoczesne klaśniecie 100 rąk i Wanda miała skupioną na sobie
uwagę wszystkich uczestników w ciągu zaledwie 30 sekund.

Wykorzystaj ten sposób na swojej sali wykładowej, gdy będzie zbyt duży
szum na Twoich zajęciach!

Jacek Bogusławski