
Dzisiaj (31.03.) w telewizji TVN24 tuż po godzinie 17, w programie "Prosto z Polski" obszerny reportaż o poziomie szkoleń i samych szkoleniowców w branży transportowej w Polsce. Szokujące nagrania metod szkolenia i zachowania szkoleniowców we fragmentach ujawnili już wczoraj dziennikarze stacji.
- W razie wypadku lepiej wjechać w samochód osobowy niż do rowu, a po pierwszym fotoradarze następnymi przejmować się nie trzeba, bo mandat płaci się tylko raz - takie informacje słyszą kierowcy tirów na szkoleniu, do którego dotarł program "Prosto z Polski", a którego cytuje portal tvn24.pl. - Przecież te wykłady służą temu, żeby człowiek z autorytetem nauczył bezpieczeństwa na drodze - mówi autor reportażu.
- Mamy nagrania trzech wykładowców z trzech miejsc w kraju. Na każdym są równie kontrowersyjne wypowiedzi - opowiada reporter. Na jednym kierowcy tirów słyszą, że w razie zagrożenia wypadkiem lepiej „walić w osobówkę”, niż zjeżdżać do rowu i narażać się na utratę ładunku. Dziennikarz w materiale udowadnia także, w jaki sposób fałszuje się listy obecności na szkoleniach, i że są one tak naprawdę fikcją.
Szkolenia, o jakich mowa, organizowane były przez Ogólnopolskie Zrzeszenie Pracodawców Transportu Drogowego, a z materiału staci wynika, że celem szkolenia było nauczenie kierowców... fałszowania podpisów i poświadczania nieprawdy w dokumentach.
Trzech instruktorów, których nagrał reporter stacji, już dla Zrzeszenia (organizatora kursów) nie pracuje - zostali dzisiaj zwolnieni."Nie można zatrudniać ludzi namawiających do przestępstwa" - miał powiedzieć prezes OZPTD.
Przestępstwo jest jednak przestępstwem i wkrótce najprawdopodobniej całą sprawą zajmą się organa ścigania.
LS













Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy