Straż miejska ukarała mandatem kierowcę karetki! + (wideo)

Autor: Adminpp / dodano: 02.02.2011 - 11:06

(0)
skomentuj
Straż miejska ukarała mandatem kierowcę karetki! + (wideo)

Straż miejska, fotoradar i mandat – te trzy słowa łącza się w bardzo nieprzyjemną całość i wielu kierowców doświadczyło już na sobie karzącej ręki sprawiedliwości w postaci wspomnianej trójki.

O tym, że strażnicy stosują niekiedy nieuczciwe metody łapania kierowców wiedzą wszyscy – zdarzały się fotoradary ustawione pod niewłaściwym katem (by zawyżać prędkość wskazywaną na urządzeniu) radary schowane w krzakach (w najlepszym wypadku) lub w miejscach, gdzie gwałtownie zwalniający kierowca - po zauważeniu strażników – stwarzał zagrożenie na drodze.

To jednak nic w porównaniu do dokonań dzielnych strażników z Karlina, a w szczególności komendanta tamtejszej straży – ukarali oni mandatem w wysokości 400zł za przekroczenie prędkości kierowcę karetki jadącego na sygnale.

Tym kierowcą był Zenon Klupczyński, pracownik koszalińskiej firmy Trans-San, która świadczy usługi transportu sanitarnego. Pojazd, którym kierował pan Zenon był w chwili wykonania zdjęcia pojazdem uprzywilejowanym i w myśl przepisów mógł złamać ograniczenie prędkości, o ile nie spowoduje zagrożenia na drodze. Kierowca karetki wiózł wtedy kobietę z urazem ręki do Szczecina, czas odgrywa dużą rolę w takich sytuacjach. W Koziej Górce koło Karlina błysnął radar – pan Zenon nie przejął się tym zbytnio. Zazwyczaj w takich sytuacjach wystarcza okazać straży miejskiej dokument poświadczający konieczność użycia sygnałów świetlnych i dźwiękowych, i jest po sprawie. Tym razem nie było jednak tak łatwo.

Zdaniem komendanta straży miejskiej z Karlina Andrzeja Kościańskiego karetka widoczna na zdjęciu nie ma włączonych sygnałów świetlnych, a w takiej sytuacji mandat się należy. Jeżeli nawet sygnał byłby włączony, to zdaniem Kościańskiego na kolorowym zdjęciu widać byłoby choćby poświatę odwróconych lamp sygnalizacyjnych. Kierowca karetki powinien zaś zostać ukarany, żeby pamiętał o włączaniu sygnałów.

Przedstawiciel firmy Trans-San, w której pracuje pan Zenon twierdzi, że sygnały w ich karetkach zapalają się i wygaszają na przemian, lecz jest taki moment, że przez ułamek sekundy oba światła są wygaszone. - Kolega wiózł wtedy kobietę z urwanym palcem do przyszycia, zasadność użycia sygnałów była więc duża. W takich sytuacja liczy się każda minuta. Sprawę w sądzie mamy raczej wygraną. Świadkiem może być choćby ratownik medyczny, który znajdował się wtedy w karetce. W naszych karetkach automatycznie włączają się sygnały świetlne i dźwiękowe podczas „uprzywilejowywania” pojazdu, a raczej ciężko się nie zorientować, że się jedzie bez syreny...

Warto w tym miejscu dodać, że sytuacja miała miejsce jeszcze przed wejściem w życie znowelizowanej ustawy Prawo o ruchu drogowym, kiedy to straż miejska miała znacznie więcej możliwości i narzędzi do dyscyplinowania kierowców. Teraz prędkość mogą mierzyć wyłącznie w terenie zabudowanym i w dodatku w porozumieniu z policją.

Miejmy nadzieje, że pan Zenon nie będzie od teraz instynktownie zwalniał przed każdym fotoradarem podczas akcji ratowniczej.

Przemysław Pogorzelski

 

Poniżej prezentujemy państwu jak wygląda przejazd karetki przez miasto, w tym przypadku Wrocław. Zachęcamy także do obejrzenia filmu o tym, jakie sygnały są użuywane przez  karetki zespołów ratownictwa medycznego, jak należy zachowac się na drodze wobec pojazdu uprzywilejowanego i jak nie należy zachowywac się w takiej sytuacji.

 http://expertia.pl/strefa/material/expertia-tv-uwaga-karetka

 

http://portalnaukijazdy.pl/forum_new/

Komentarze

Brak komentarzy


Dodaj komentarz

kod

PortalNaukiJazdy.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taki komentarz może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną.