
Policja podsumowała ostatni, przedłużony weekend - na drogach doszło do ponad 220 wypadków, w których rannych zostało 281 osób, a 18 zginęło. Od 5 stycznia do wczoraj (9.01) zatrzymano także blisko 1100 pijanych kierowców.
- Było bardzo, bardzo spokojnie. Wpływ na to miała zarówno pogoda - niepozwalająca rozwijać kierowcom nadmiernej prędkości, jak i mały ruch. Powroty ze świątecznych wyjazdów rozłożyły się w czasie. Część osób wróciła po weekendzie noworocznym, część dopiero teraz - powiedział PAP Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego policji.
W ocenie policji najbezpieczniejszymi dniami minionego długiego weekendu były czwartek i sobota. - W czwartek w całym kraju doszło do 28 wypadków, w których zginęły dwie osoby, a 35 zostało rannych. W sobotę w 36 wypadkach dwie osoby zginęły, a 41 zostało rannych. Czasami zdarza się, że w ciągu jednego dnia ginie w wypadkach tyle osób, ile teraz w czasie całego świątecznego weekendu. Mam nadzieję, że ma na to wpływ też fakt, iż kierowcy zaczęli brać sobie do serca nasze apele - dodał Sokołowski.
Akcja policji prowadzona była na drogach całej Polski już od środy, 5 stycznia. Funkcjonariusze wyczuleni byli przede wszystkim na nadmierną prędkość kierujących, sposób, w jaki przewożą dzieci i oczywiście trzeźwość. Każde zatrzymane auto podlegało także ocenie pod względem stanu technicznego.
Łukasz Szudrowicz












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy