
Policjanci ze świeckiej "drogówki" zatrzymali pijanego kierowcę, który jechał „pod prąd” autostradą. Mężczyzna zza kierownicy auta trafił do policyjnego aresztu. Gdy wytrzeźwiał usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa.
W nocy z soboty na niedzielę (17/18.12), krótko po północy, policjanci ze Świecia otrzymali zgłoszenie o tym, że autostradą w okolicach miejscowości Nowe Marzy jedzie „pod prąd” kierowca samochodu osobowego. Gdy policjanci dojechali na miejsce okazało się, że informacja była prawdziwa. W ich kierunku jechał volkswagen golf. Zatrzymali więc auto do kontroli. Za kierownicą siedział mężczyzna, od którego od razu poczuli alkohol. Alkotest wykazał w jego organizmie 2,28 promila. Prosto z drogi 46-latek trafił do policyjnego aresztu. Zaraz po tym jak wytrzeźwiał usłyszał zarzut kierowania samochodem po pijanemu. Za przestępstwo to grozi kara do 2 lat więzienia oraz nawet kilka lat zakazu kierowania pojazdami.
asp. Marek Rydzewski
oficer prasowy
KPP w Świeciu
Publikacja: Kamila Ogonowska
KWP w Bydgoszczy
Zespół Prasowy













Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy