Rady na jesień - wycieraczki

Autor: Adminpp / dodano: 29.09.2010 - 13:45

(1)
skomentuj
Rady na jesień - wycieraczki

Powietrze jest zanieczyszczone. Chemiczne związki z powietrza osadzają się na całym samochodzie, także na szybach.

Podróżując w dzień nie zauważamy, że szyba jest brudna. W nocy jednak światło rozprasza się na brudzie. Przeklinamy wówczas nasze wycieraczki za nieskuteczność i wszystkich jadących z naprzeciwka kierowców za źle ustawione światła. Tymczasem dyskomfort takiej jazdy wynika z naszego niedbalstwa.

Jedynym skutecznym sposobem aby temu zapobiec jest częste ręczne mycie wszystkich szyb (z zewnątrz) w naszym samochodzie.

Świetnie do tego nadają się sprawdzone na domowych oknach płyny do mycia. Pamiętajmy, że przetarcie szyb szamponem przy okazji mycia całego samochodu jest nieskuteczne. Szampon usunie kurz i błoto, nie poradzi sobie z chemicznymi osadami.
Ważne jest także częste mycie szyb od środka, zwłaszcza jeżeli palimy w samochodzie papierosy.

Co z wycieraczką?
Deszcz, mgła, duże zawilgocenie powietrza i błoto wymagają częstego użycia wycieraczek.

Sprawdźmy, jak działają te, których obecnie używamy. Powinny zebrać wodę z szyby już po jednym ruchu. Jeżeli wycieraczka źle zbiera wodę, pozostawia smugi, piszczy, wpada w wibrację - najpewniej jest zużyta i nadaje się do wymiany. Bardzo dobre gumy wytrzymują maksimum dwa lata. Gorsze należy wyrzucić już po jednym sezonie - najlepiej przed jesiennymi słotami, bo wtedy czeka je najcięższa praca.

Piszczaca, skrzypiąca i wibrująca wycieraczka może oznaczać, że konieczna może być wymiana całych piór wraz z ramionami na oryginalne, zalecane przez producenta samochodu. Należy się jednak liczyć z dużym kosztem wymiany. Warto więc dopasować pióra znanych i sprawdzonych wytwórni akcesoriów. Ich produkty powinny się sprawdzić nie gorzej od oznaczonych symbolem naszego samochodu.

Jeśli samochód jest mniej wyeksploatowany, najczęściej wystarcza wymiana samych piór lub tylko gum, co wychodzi najtaniej. Często jednak zdarza się, że są one produkowane z byle jakiego materiału i po miesiącu nie nadają się już do użytku.

Kiedy płyn nie jest płynny
W listopadzie, po zużyciu letniego płynu, znajdującego się w pojemniku spryskiwacza, w jego miejsce należy nalać płynu zimowego.

Nie wolno liczyć na to, że mrozu nie będzie. Będzie. Długoletnich kierowców mróz już nieraz zaskoczył, ścinając letni płyn do spryskiwania szyb w pojemniku.

Zamrożenie letniego płynu na ogół nie grozi rozerwaniem pojemnika lub przewodów, ale może mieć inne przykre konsekwencje. Przy pierwszym mrozie lód lub śnieg na drodze, posypany solą, utworzy błotną breję, która wyrzucana przez koła poprzedzających samochodów skutecznie zabrudzi nam szybę. Z zamarzniętym płynem będziemy bezradni.

Źródło: motofakty,pl

http://sklep.sphcredo.pl/

Komentarze

lsfkjln - 25.11.2010

APu1d5 xlfuqzkngyqe, [url=http://toqyspfxxqaf.com/]toqyspfxxqaf[/url], [link=http://fezewnygwhbo.com/]fezewnygwhbo[/link], http://granjoqnkvdh.com/


1

Dodaj komentarz

kod

PortalNaukiJazdy.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taki komentarz może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną.