
Po burzy sprzed kilku miesięcy do mediów znów powrócił temat łapówkarstwa w środowisku związanym z robieniem praw jazdy. Wydawać by się mogło, że temat przycichł i teraz wszystko zmierzać będzie ku lepszemu, ale nic z tego.
Zawód instruktora i egzaminatora nadal będzie kojarzony z korupcją, tym razem sprawa dotyczy stolicy. Jak na razie zatrzymano jednego 51 letniego mężczyznę, ale jak uczy doświadczenie z podobnych spraw zatrzymań będzie z pewnością więcej.
Jak wszyscy wiemy beczkę miodu zepsuć może łyżeczka dziegciu, a czarne owce są najbardziej widoczne w stadzie, więc nie jeden instruktor usłyszy pytanie od kursanta : za ile można to załatwić?
W takich momentach motywacja do pracy drastycznie spada, opadają także ręce. Na łatwiznę wielu kursantów chciałoby sobie pójść nie tylko w temacie prawa jazdy, ale także i innych. Na nieszczęście garstka osób ze środowiska sama wychodzi z inicjatywą załatwienia czegoś łatwiej, za odpowiednią cenę.
Dla wszystkich ważne jest, by drogi były bezpieczne, żeby nikomu z naszych bliskich nie stała się krzywda. Kupione prawo jazdy, w momencie gdy nauka jazdy nie przynosi efektów, jest jak nielegalna sprzedaż broni – wszyscy powinni mieć tego pełną świadomość.
(red)













Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy