
Raz na jakiś czas media obiega informacja, że właśnie zdała egzamin na prawo jazdy osoba, której wielokrotnie sztuka ta się nie udawała. Zazwyczaj w takich przypadkach liczba oblanych egzaminów przekracza dwadzieścia podejść i zazwyczaj osobą tą jest niestety kobieta.
Nie inaczej jest w tym przypadku. 46-letnia kursantka z Zamościa aż 22 razy podchodziła do egzaminu praktycznego na prawo jazdy! Aż ośmiokrotnie swoja przygodę egzaminacyjną kończyła już na placu manewrowym.
Pierwszy raz do egzaminu na prawo jazdy mieszkanka Zamościa podchodziła w 2009 roku. 22 egzamin, tak szczęśliwy dla zdeterminowanej zdającej przypadł już w 2010 roku i to do tego w drugiej jego połowie.
Czas zdobywania uprawnień do kierowania samochodem z całą pewnością jest imponujący, ale przede wszystkim imponująca jest kwota, jaką przyszło wydać w WORD pechowej zdającej. Dzięki tylko jednej kandydatce na kierowcę WORD w Zamościu wzbogacił się o 2508 zł. Kwota ta składa się z ceny egzaminy praktycznego (112 zł) pomnożonej przez liczbę egzaminów i z kwoty 44 zł za co najmniej dwa egzaminy teoretyczne. Jeżeli jeszcze kursantka dokupowała jazdy doszkalające, to jej portfel bardzo się uszczuplił. Nic to jednak w porównaniu z radością po zdanym egzaminie.
Miejmy nadzieję, że podczas sprawdzania nagrań z egzaminacyjnej elki nikt nie zakwestionuje sposobu wykonywania zadań. W takim przypadku decyzja egzaminatora jest uchylana, a kandydat na kierowcę musi powtórzyć egzamin.
PP












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
niecierpliwy - 27.08.2010
....i pomyśleć, że to wszystko w myśl dobrze pojętego bezpieczeństwa na drodze nas wszystkich? Surowość egzaminujących nijak nie przekłada sie na ilość wypadkow na drodze....chociaż to wcale nie takie pewne?, bo skoro tak będą oceniani egzaminowani, to niewatpliwie po jakimś czasie liczba wypadkow drogowych zmaleje w naturalny sposób.To też metoda do zadbania nad bezpieczewem na drodze.Mimo wszystko uważam, że egzaminy w WORDach to największy skandal w Najjaśniejszej .Dużo większe mialbym zaufanie do komisji państwowej , ktorej celem byłaby obiektywna ocena rzeczywistych umiejętności, a nie zwykłe ordynarne naciąganie i tak wygłupiałych już Polaków za co trzeba płacić , a za co nie .Pozdrawiam wszystkich zawiedzionych i apeluje,że to tylko my sami zdajacy te tzw egzaminy możemy coś zmienić, bo istniejące status quo zaczyna obrastać niepokojącą warstwą i administracji i przekonania, że wybrana droga okazuje sie jedynie słuszną
Kursant - 30.08.2010
Zenada tyle razy ja oblewac by zarobic
miki - 31.08.2010
widocznie miała pecha i trafiła często na pania mile z word piła która działa w myśl zasady randek na pierwszej nie daje u niej nikt nie zdaje za pierwszym razem word piloa to porazka ja już prawko mam ale każdy kto idzie omijajcie pile szkoda kasy lepiej bydgoszcz lub słupsk a nawet gdansk tranwaje nie są takie straszne pozdrawiam kursantów a do piły to jakies kontrole powinno sie wysłać bo jak by wpuścić egzaminatorów do jazdy po warszaie lub inne obce miasto to sami by oblalali egzamin a nie jak juz masz konień i prawie zdałeś to cie wywaląna jakieś zadubie żeby uwalić
amelia - 01.09.2010
Najwidoczniej nie miała/ ma zadatków na kierowcę, i nie widzę tu winy egzaminatorów, tylko dziwi mnie postawa samej zdającej, że pomimo tylu niezdanych egzaminów (dowodów nieumiejętnej jazdy- patrz 8 razy plac) nadal uparcie dążyła do tego by być kierowcą. Miejmy nadzieję, że przez ten okres czasu się czegoś nauczyła i nikogo nie zabije na pierwszym zakręcie ;)
azvopvum - 25.11.2010
NaPCrZ ypxmrxquvbda, [url=http://xczptssqeqbk.com/]xczptssqeqbk[/url], [link=http://ebmiqrijmaoo.com/]ebmiqrijmaoo[/link], http://vngzpassptqf.com/
gosia - 15.02.2011
Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu zdałam za pierwszym razem!Jeżdżę dopiero od 3 m-cy sama ale nikt mnie nie strąbił, nikomu drogi nie zajeżdżam aczkolwiek inni kierowcy-rajdowcy to dramat! Za to moja mama dzisiaj ma już 18 podejście...zobaczymy jak pójdzie
zmartwiona - 15.02.2011
ja mam kiepskiego instruktora jazdy,w czasie nauki strasznie denerwuję się bo on wrzeszczy na mnie, kiepsko mi ta jazda wychodzi,a już kurs się kończy,martwię się że może ja nie nadaję się do tego..
optymistka - 20.05.2011
Do Zmartwionej ... jeśli jeszcze nie zdałaś egzaminu polecam Pana Janusza Kanarszczuka ze szkoły L-CAR, uczy świetnie, nie krzyczy i wszyscy moi znajomi, którzy mieli problemy z egzaminem pozdawali po paru godzinach jazd, normalny cudotwórca, to jego telefon 505 267 944 powodzenia
anka - 28.05.2011
... nic dodać nic ująć
Krzysiek - 29.05.2011
Potwierdzam!!! Zdałem za pierwszym razem i moi kumple też!!! Tylko l-car Pozdrawiam!!! Do zobaczenia na mieście
ja - 18.04.2012
Jestem przed egzaminem, doszkalam się u P. Janusza Kanarszczuka L-CAR. Jest zawsze punktualnie, w umówionym wcześniej miejscu dogodnym dla kursanta. Z tego powodu nie ucina czasu co jest bardzo ważne. Zwracam uwagę, bo w szkole gdzie robiłem kurs pani przyjeżdżała pod szkołę (tylko) z opóźnieniem zwylke; wypełniała kartę kolejne 5-7 minut, koniec jazdy - jeżeli nie pod szkołą - kolejne 10-15 minut i tak w sumie się uzbierało; oczywiście na niekorzyść kursanta ( ). Jeszcze w trakcie jazdy były przerwy na relax na długość papierosa...
ja - 18.04.2012
Jestem przed egzaminem, doszkalam się u P. Janusza Kanarszczuka L-CAR. Jest zawsze punktualnie, w umówionym wcześniej miejscu dogodnym dla kursanta. Z tego powodu nie ucina czasu co jest bardzo ważne. Zwracam uwagę, bo w szkole gdzie robiłem kurs pani przyjeżdżała pod szkołę (tylko) z opóźnieniem zwylke; wypełniała kartę kolejne 5-7 minut, koniec jazdy - jeżeli nie pod szkołą - kolejne 10-15 minut i tak w sumie się uzbierało; oczywiście na niekorzyść kursanta ( ). Jeszcze w trakcie jazdy były przerwy na relax na długość papierosa...
ja czyli ja - 18.04.2012
Jestem przed egzaminem, doszkalam się u P. Janusza Kanarszczuka L-CAR. Jest zawsze punktualnie, w umówionym wcześniej miejscu dogodnym dla kursanta. Z tego powodu nie ucina czasu co jest bardzo ważne. Zwracam uwagę, bo w szkole gdzie robiłem kurs pani przyjeżdżała pod szkołę (tylko) z opóźnieniem zwylke; wypełniała kartę kolejne 5-7 minut, koniec jazdy - jeżeli nie pod szkołą - kolejne 10-15 minut i tak w sumie się uzbierało; oczywiście na niekorzyść kursanta ( ). Jeszcze w trakcie jazdy były przerwy na relax na długość papierosa...
1