
Firma J.D. Power and Associates ogłosiła raport za rok 2010, z którego wynika, że najwierniejszymi klientami są kierowcy Forda. To oni najczęściej powracają do salonów, by kupić nowy model swojej ulubionej marki marki.
Na kolejnych czterech miejscach uplasowały się cztery azjatyckie marki, w tym trzy z Japonii: Honda, Hyundai, Lexus i Toyota. Dopiero za nimi znalazła się pierwsza europejska marka – Mercedes Benz.
W świetle przedstawionych badań nie ma się co dziwić, że WORD Katowice przesiada się z Fiatów na Toyoty, wszak jest to jedna z najbardziej zaufanych marek na świecie, ciesząca się dużym zainteresowaniem klientów i niezawodnością. Toyoty z tyskiej filii ośrodka wyparły Fiaty, które zdaniem dyrekcji WORD zbyt często się psuły. Jak zwykle w ślad za wojewódzkim ośrodkiem pojazdy wymienić muszą lokalne szkoły jazdy. W zasadzie to nie muszą, bo ich dotychczasowe pojazdy nadają się do prowadzenia nauki jazdy, lecz prawo rynku jest bezlitosne. Jeżeli chcesz zarabiać, mieć kursantów, to musisz mieć samochód identyczny jak ten w WORD.
Jak powiedział Wojciech Mikołajec, wicedyrektor katowickiego WORD - Marka auta nie powinna mieć znaczenia. Przecież szkoły uczą kierowców, a nie operatorów Fiatów Punto. W tej kwestii prawdopodobnie nigdy nie będzie zgody pomiędzy instruktorami i egzaminatorami. To prawda, że zdobycie prawa jazdy kategorii B umożliwia kierowcy do jeżdżenia wszelkimi pojazdami, których ta kategoria dotyczy. Problem w tym, że podczas egzaminu, kursant ma kontakt z zupełnie nowym pojazdem, którego musi się błyskawicznie nauczyć. W takiej sytuacji raczej ciężko o dynamikę jazdy, koncentrację i rozluźnienie, a co za tym idzie na zdanie egzaminu.
WORD raczej często wybierają raz jeszcze tę samą markę. Ciekawe jak wyglądałoby podobne zestawianie w kontekście nauki jazdy w Polsce?
PP












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy