
Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego coraz częściej udostępniają swoje place manewrowe kursantom i szkołom jazdy. Okazuje się, że praktyka na placu egzaminacyjnym ma bardzo pozytywny wpływ na zdawalność egzaminu.
Zasady udostępniania placu w ośrodkach są bardzo różne. W Zielonej Górze na plac egzaminacyjny wjeżdżają szkoły jazdy własnymi pojazdami. Na miejscu kursanci pod okiem swoich instruktorów trenują poszczególne zadania egzaminacyjne. Trening odbywa się w czasie, gdy WORD nie przeprowadza egzaminów. Szkoły jazdy mają zatem do dyspozycji aż siedem stanowisk. Nad wszystkim czuwa egzaminator WORD, do którego można się zwrócić o fachową pomoc i rozwianie wszelkich wątpliwości. Opłata za godzinne użyczenie placu to 50 zł, wcześniej szkoła jazdy musi jednak podpisać z WORD stosowną umowę.
W Pile sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Plac manewrowy jest udostępniany wyłącznie kursantom (bez instruktorów), ale za to trening odbywa się na pojazdach egzaminacyjnych WORD. Warunkiem skorzystania z takiej możliwości jest złożenie dokumentów do pilskiego ośrodka i zapisanie się na egzamin. Mowa zatem o osobach, które zakończyły już naukę w szkole jazdy i zdały egzamin wewnętrzny. Posiadają więc umiejętności na tyle wysokie, by radzić sobie na placu bez swojego instruktora. Kursanci nie pozostają jednak na placu zupełnie bez opieki. Pieczę nad nimi i nad sprzętem sprawują pracownicy techniczni WORD
Swój plac manewrowy udostępnia także m.in. WORD w Białymstoku na zasadach bardzo podobnych do tych opisywanych w przypadku Zielonej Góry. Place manewrowe udostępnia obecnie coraz więcej ośrodków i zauważalna jest tendencja wzrostowa tego zjawiska. Można zatem spodziewać się, że coraz więcej ośrodków będzie się decydowało na umożliwienie miejscowym kursantom sprawdzenia swoich umiejętności na placu egzaminacyjnym, bo jest to przede wszystkim dość dochodowy interes. W samej Zielonej Górze umowy z WORD podpisało ponad 100 szkół jazdy – niemal wszystkie!
Zdaniem WORD-ów, gdzie istnieje możliwość skorzystania z placu egzaminacyjnego zdawalność pierwszej części egzaminu praktycznego zauważalnie wzrosła. Inicjatywę chwalą sobie także kursanci, dla których fakt treningu w WORD ma przede wszystkim znaczenie psychologiczne. Mogą dokładnie przyjrzeć się miejscu, gdzie będą zdawać bardzo ważny egzamin. To, ich zdaniem, bardzo pomaga w pokonaniu stresu i wpływa na przebieg całego egzaminu.
Niestety, jak na razie nadal zdecydowana mniejszość WORD udostępnia swoje place kursantom. Miejmy nadzieję, że już niedługo stanie się to normą z korzyścią dla dwóch stron.
Przemysław Pogorzelski












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Janusz - 15.07.2011
jak dla mnie to taki trening ma jedynie znaczenie psychologiczne i zdecydowanie podoba mi sie bardziej model z Zielonej Góry niż z Piły
daro - 15.07.2011
Jak był nadmiar kursantów i kasy to nikt placów nie dzierżawił. Jak brakuje kursantów i kasy nagle zaczęli sie martwić o psychologie zdających. HIPOKRYZJA!!!
ebe - 30.07.2011
Bardzo fajnie-lepiej podoba Mi sie pomysł z Pily,ale w Moim Wrocławiu gdzie niedługo zdawać będę egzamin nie ma takiej możliwości,a chętnie bym skorzystała-trema Mnie zżera od początku kursu!
1