
Zapraszamy Państwa do zapoznania się ze wstępnymi projektami rozporządzeń do ustawy kierujących pojazdami. Pragniemy przy tym podkreślić, że nie należy projektów tych traktować jako ostateczny kształt prawa. Z potwierdzonych źródeł wiemy, że treść przepisów, które publikujemy w znacznym stopniu się zmieni.
Jako jedyni dajemy czytelnikom możliwość druku rozporządzeń, by móc zapoznać się z nimi bez pomocy komputera.
Wstępny projekt roporządzenia w sprawie szkolenia (PDF)
Wstępny projekt rozporządzenia w sprawie egzaminowania (PDF)
Wstępny projekt rozporządzenia w sprawie wydawania uprawnień (PDF)












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
rysio - 08.11.2011
Pytanko. Co jeżeli ja dotychczas wynajmuję salę wykładową w szkole i na zewnątrz budynku nie mam żadnej powieszonej tablicy mówiącej o tym że tam przeprowadzam wykłady a tym bardziej na drzwiach do sali wykładowej? Czy po wejściu nowej ustawy taką tablicę będę musiał tam powiesić? Przecież to obłęd. Szkoła mi na to nie pozwoli.
EWA - 08.11.2011
Ja mam ten sam problem co rysio....???????????
Marek - 08.11.2011
Te projekty wciąż nie zmieniają monopolizującego zapisu art. 31 z Ustawy o kierujących z 2011r. Jak ten artykuł nie zostanie zmieniony to mniejsze szkoły jazdy stracą klientów a nawet pójdą z torbami. Wiadomo, że człowiek jest istotą lubiącą wygodę wiec dla niektórych atrakcyjna cena kursu będzie niczym przy możliwości niechodzenia na wykłady. Sam fakt uzyskania "Poświadczenia" z art.31 da Ośrodkowi "plus" większa renomę niż lata "wgryzania" się w lokalny rynek atrakcyjną ceną i wysoką zdawalnością. Poza tym ile będą kosztować 3-dniowe warsztaty dla instruktorów? Takie srogie wymagania będą osiągnięte tylko przez garstkę szkół, która będzie mogła dyktować warunki czy się to nam podoba czy nie. Mam nadzieje, że finalne wersje projektów będą łagodziły wymagania i stwarzały równe szanse dla każdego ośrodka szkolenia kierowców.
w.sz - 09.11.2011
Proponowany program szkolenia na kat A jest dowodem na całkowity brak znajomości zagadnień związanych z współczesną budową ieksploatacją motocykla.Wymogi sygnalizacji manewrów rekami,technika pokonywania /ścinanie/ zakrętów jest wręcz szkodliwa i nie do akceptowania.Fakt ograniczenia programu praktycznej nauki jazdy na korzyść zajęć teoretycznych wobec lawinowo rosnącej liczby tragicznych wypadków potwierdza moją opinię o tym dokumencie który wymaga szerszego komentarza. z poważaniem W.Sz
fakt - 11.11.2011
Nie ma co panikować klienci coraz bardziej patrzą na jakość i mając do wyboru szkolenie masowe gdzie będą tylko jednym z wielu najprawdopodobniej wybiorą ośrodki mniejsze. Sami wiecie , że szkolenie w e-lerningu to nie to samo co być na prawdziwym dobrze przeprowadzonym wykładzie. Który nie może być nudy a są instruktorzy co tak potrafią przeprowadzać wykłady.Tak, że każdy kursant z ochotą na nie przychodzi a na drugie zajęcia przychodzi z innym klientem lub kilkoma koleżankami. Na pomoc małym OSK przychodzą nowe testy do których e-lerning nie przygotuje bo przepisy trzeba zrozumieć a najlepiej robi się to na profesjonalnym wykładzie z ćwiczeniami. Smuci Mnie tylko fakt, że ustawodawcy chwalą się, że te wszystkie zmiany mają podnieść bezpieczeństwo a cały e-lerning to ruch w przeciwnym kierunku. Jedną z najważniejszych celów wykładów jest wychowywanie młodych ludzi do nowej roli - bezpiecznego kierowcy odpowiedzialnego za swoje czyny i mającego odpowiednią wyobraźnie. Dobrze przeprowadzone wykłady takie zadanie spełniają tym bardziej jak przeprowadza je jakiś instruktor który poprzez swoja kariere zawodową(najlepiej jakiś były kierowca zawodowy po kilku milionach km) jest prawdziwym autorytetem wśród młodych kursantów. Nie da się ukryć, że spora część klientów pójdzie na łatwiznę bo takich osób w społeczeństwie nie brakuje. Dziś między młodym kierowcą który kilka dni temu odebrał Prawo Jazdy a tym bezpiecznym co jeździ od kilku lat jest przepaść. Niestety ustawodawcy i całe grono ludzi odpowiedzialnych za bezpieczęństwo nic nie robią aby tą różnice zmniejszać. Cały program i cykl szkolenia jest wyrwany od rzeczywistości. Na kursie trzeba się skupiać na masie niepotrzebych rzeczy zamiast ten czas poświęcić na inne sprawy.Do tego sposób ,styl, wymagania na egzaminie też nie mają prawie nic wspólnego z rzeczywistością.COŚ w rodzaju sztuki dla sztuki. Do tego za bardzo wszystko nastawione jest na ekonomie.Niestety brakuje u nas w kraju prawdziwych fachowców a Ci którzy są nie dopuszcza się ich do głosu albo się ich nie poszukuje. Za to fachowcami od bezpiecznej jazdy są ludzie którzy nigdy za kółkiem dużej ciężarówki lub autokaru nawet nie przepracowali kilku miesięcy a nawet jednego dnia. Porobili sobie uprawnienia i jako kolekcjonerzy uczą teraz innych jak się powinno jeździć ale teoria i praktyka akurat w tej branży to dwa światy. A już napewno taka osoba nie jest żadnym autorytetem. Mam nadzieje, że ludzie rządzący tym Krajem w końcu zobaczą to i zmienią ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo komunikacyjne i Polska przestanie królować z statystykach wypadków w Europie.
1