Protest przeciwko cenom paliw

Autor: Adminls / dodano: 27.01.2012 - 15:19

(0)
skomentuj
Protest przeciwko cenom paliw

Wyjątkowy protest, jako sprzeciw wysokim cenom paliwa, szykują kierowcy z Brzegu, Kędzierzyn-Koźla, Krapkowic czy Opola. W sobotę (28.1) zasiądą za kierownice swoich aut i będą poruszać się po drogach z prędkością 30-40 km/h. Także na... autostradzie A4.


- Nie będziemy ograniczali nikomu swobody wypowiedzi. Będziemy jednak pilnować, by podczas sobotniej akcji nie dochodziło do łamania przepisów oraz by biorący w niej udział nie stwarzali zagrożenia dla siebie i innych uczestników ruchu - zapowiada Maciej Milewski, rzecznik komendy wojewódzkiej policji w Opolu.


Ponadto kierowcy protest prowadzić będą na stacjach benzynowych. Tutaj metoda nie jest nowa - będą wielokrotnie tankowali bardzo niewielkie ilości paliwa (np po litrze) i płacili zań jednogroszówkami. I tak "w kółko Macieju".

Łukasz Jasiński, elektromonter z Brzegu, jeden z pomysłodawców i inicjatorów sobotniej akcji, przekonuje na łamach opolskiej Gazety Wyborczej, że nie obawia się interwencji policji. - W przepisach ruchu drogowego nie ma zapisu, który nakazywałby jazdę z określoną minimalną prędkością. Dlatego poruszanie się z prędkością 40km/h po autostradzie jest dopuszczalne - argumentuje. - Poza tym przepisy nakazują również kierowcy ostrożną jazdę i dostosowanie się do warunków panujących na jezdni. Skoro kierowca widzi, że ktoś przed nim jedzie powoli, to przecież musi zwolnić - przekonuje Jasiński na łamach Gazety.

- Są też inne aspekty na które w sobotę będziemy zwracać uwagę. Istnieje bowiem ryzyko, że protestujący będą stwarzać niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. A wtedy funkcjonariusze będą wkraczać do akcji - zapowiada Maciej Milewski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji, który wypowiadał się także dla Gazety Wyborczej Opole.

- Lewy pas nie służy do ciągłej jazdy, a do wyprzedzania tych, co jadą pasem prawym. Trzeba przy tym pamiętać, że w czasie protestu może dojść do wypadków z nim nie związanych, a kierowcy blokujący ruch mogą utrudniać dojazd służb ratowniczych na miejsce zdarzenia. Dlatego funkcjonariusze będą pilnować, by nie dochodziło do braku drożności - przekonuje rzecznik zaznaczając, że jeżeli kierowcy będą się z niską prędkością poruszali po obu pasach autostrady, będzie to już podstawa do ukarania.
 

http://sklep.sphcredo.pl/

Komentarze

Brak komentarzy


Dodaj komentarz

kod

PortalNaukiJazdy.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taki komentarz może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną.