Prawo jazdy w USA - jak to wygląda?

Autor: Adminpp / dodano: 22.03.2011 - 14:17

(5)
skomentuj
Prawo jazdy w USA - jak to wygląda?

Prawo jazdy jest w Polsce bardzo trudnym do zdobycia dokumentem – tak uważa znaczna część nastolatków i ciężko się im dziwić zwłaszcza, jak się spojrzy na wyniki zdawalności w WORD. W Stanach Zjednoczonych nastolatek, a już zwłaszcza osoba, która skończyła 18 lat, nie ma takich problemów.

W jednym z komentarzy na naszym portalu pojawiła się wypowiedź, że e-learning w szkoleniu kierowców doskonale sprawdza się w USA. Postanowiliśmy się o tym przekonać.

Nie ma przeszkód, żeby w stanach stosować tę metodę nauczania teorii, bo dla osób, które ukończyły 18 lat w ogóle nie ma wymogu uczestniczenia w kursie nauki jazdy.

Przyjrzyjmy się zatem jak wygląda cały proces na przykładzie stanu Kalifornia. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że poszczególne stanowe przepisy i procedury mogą się od siebie znacząco różnić.

W stanie Kalifornia 18 latek, który chce posiadać prawo jazdy udaje się do odpowiednika polskiego wydziału komunikacji DMV (Department of Motor Vehicles) dokonuje formalności takich jak:

  • wypełnienie odpowiedniego wniosku
  • wniesienie opłaty
  • przekazanie zdjęcia i odciśniecie kciuka w celach identyfikacyjnych
  • podanie numeru PESEL, imienia i nazwiska i daty urodzenia
  • podanie numeru ubezpieczenia społecznego
  •  

Po tym wszystkim pozostaje już nic innego jak zadać egzamin. Ten składa się z trzech etapów.
1. Egzamin teoretyczny pisemny – w opinii większości rodaków, którzy do niego przystąpili nie jest on specjalnie trudny. Warto jednak zapoznać się z przepisami, zawłaszcza tymi szczególnymi dla danego stanu. Przyda się zatem podręcznik do nauki jazdy lub wspomniany e-learning.
2. Badanie wzroku – wszyscy doskonale wiemy jak ważny jest dobry wzrok podczas prowadzenia pojazdu.
3. Po zaliczeniu tych elementów „kursant” wsiada do swojego auta wraz z egzaminatorem i jadą sprawdzić umiejętności praktyczne kierowcy. Ta część egzaminu również nie należy do szczególnie trudnych do przejścia.
Jeżeli jednak ktoś ma problemy ze zdaniem egzamin, to przysługują mu trzy podejścia. Po niezaliczonym trzecim egzaminie. Osoba zazwyczaj udaje się na kurs nauki jazdy albo próbuje dalej z tym, że każde kolejne podejście kosztuje 6 USD . Cena godziny jazdy z instruktorem waha się w granicach 50 – 60 USD (141 – 170 zł).

W tym miejscu pojawia się pytanie, skąd taka osoba, bez lekcji ma umieć jeździć? Odpowiedź jest prosta. Uczą ich tego rodzice, starsze rodzeństwo, albo inne osoby posiadające prawo jazdy i samochód. Nastolatkowie mogą pod kontrolą dorosłych prowadzić samochód. Opiekun musi jednak siedzieć w samochodzie tak, by móc w razie niebezpieczeństwa przejąć kontrolę nad pojazdem. W USA prawo jazdy chce posiadać każdy i niemal każdy je ma. Nie ma się co dziwić, skoro zakup auta, nawet nowego nie jest wielkim wyzwaniem finansowym dla przeciętnego mieszkańca USA. Dla jasnego poglądu sytuacji: kelner, pomocnik kucharza zarabia w stanach 4.500 USD miesięcznie,średnia krajowa to nieco ponad 10.000 USD na miesiąc, zaś nowy Passat na rynek amerykański to wydatek rzędu 20.000 USD za najtańszą wersję. Volkswageny nie są jednak specjalnie popularne za oceanem. Zdecydowanie bardziej lubianym samochodem jest Ford Mustang. Koszt tego niezwykle urodziwego i nie mniej dynamicznego auta to około 50.000 USD.

O mniejszych cenach paliwa nie wspominam – po co drażnić czytelnika, który niemal codziennie odwiedza stacje benzynowe.

Przemysław Pogorzelski

http://portalnaukijazdy.pl/forum_new/

Komentarze

Fazo - 27.03.2011

nie ma co porownywac do polski tu za godzine jazdy z intruktorem trzeba zapalcic w granicach 30-50zl przed podejsciem do egzaminu trzeba przejsc kurs nastepny wydatek okolo 1300 zl do tego kazde podejscie na egzaminie 130 zl i nie ma 3 powtorzen :) z zarobkami z naszej sredniej krajowej przecietny polak musi skladac miesiac lub 2 na prawko. eh gdyby u nas tak bylo :) jutro mam egzamin podchodze pierwszy raz :) a wiec ide zakowac testy

bartosz - 27.03.2011

to powodzenia życzę. Ja wydałem 1200zł za kurs, pierwszy egzamin 130, drugi trochę mniej bo bez teoretycznego. a żeby było tak jak w USA.. ;)

Filippo - 17.01.2012

To pomyślcie jutro podchodzę do egzaminu 2 raz, za pierwszym oblałem na testach (3 błędy, z czego jeden taki prosty i banalny a 2 pomyliłem się na znaku C-9 do któego jak wszyscy wiemy (wszyscy zdający) są 4 różne pytania, co jest bezsensnowne. A od niedługo mają wejść nowe przepisy! :D Dla zwiększenia bezpieczeństwa oczywiście... Hmm tylko te pytania parę lat temu też były wprowadzone dla zwiększenia bezpieczeństwa, i jakoś idioci znający te przepisy ruchu drogowego dalej zabijają na drogach. Ach! Ci nasi cudowni politycy, i ci ludzie którzy te prawo i przepisy stanowią... Tylko co da nowe 1200 pytań?! Zwiększą wyobraźnię?! W Szwajcarii jest wolontariat na R-ce, ja myślę że bardzo drastyczne materiały na kursie prawa jazdy pokazujące wywalone flaki, połamane kosci uczestników wypadku i ich pozgniatane czaszki z których wypłynął juz krwawy zmiażdzony mózg, nagrania na któych będzie słychać krzyki poszkodowanych cierpiących w samochodach ludzi i ich twarze, badania a potem historie o rehabilitacjach tych którzy przeżyli bardziej zwiększą bezpieczeństwo na drogach niż absurdalne testy!!!!! Moja matka, szfagier i jego ojciec mieli wypadek w kwietniu 2011 roku, moja matka zadzwoniła wtedy z wraku samochodu do mojen siostry, ja jedyne co słyszałem to przeraźliwe krzyki Patryka i ojca które słyszałem z telefonu, tak straszne, że do dzisiaj to pamiętam, pełne cierpienia krzyki. Potem jechałem jeszcze tej nocy do Garwolina do szpitala. A do wypadku doszło tak, że pijany kierowca władował się nich na czołówę bo ścigał się idiota na krajowej 17! Deszcz, noc, godz. 22. A gdy przejeżdżałem obok miejsca wypadku zobaczyłęm 2 zgniecione porozcinane wraki somochodów. Potem na parkingu po przewiezieniu wraku samochodu z parkingu policyjnego miałem okazję spojrzeć na ten samochód. Nie było maski ani miejsca gdzie był silnik, wszystko zgniecione aż do foteli, tam gdzie jest miejsce kierowcy praktycznie nie było miejsca dla człowieka, jedynie mała szczelina. Patryk przywalił głową w kierownicę i do końca życia PRZEZ GŁUPOTĘ PIJANEGO NIE RESPEKTUJĄCEGO PRZEPISÓW! będzie imbecylem, już nigdy nie będzie taki sam bystry normalny i z obiecująco rozpoczynającą się karierą reportera-fotografa. Dziękuję zjebanie mu życia! Bo wypiłeś i się ścigałeś! W samochodzie było pełno krwii, rzygowin, szkła. Laptop Patryka za 22 tys poszedł w drobiazgi razem z cennymi dokumentami. Matka do końca życia będzie kulała. O to chodziło? Czy tych 1200 pytań naprawdę uchroni nas przed takimi obrazkami?! Naprawdę dzięki temu zmniejszy się liczba wypadków na drogach? Pytania typu "Jak sprawdzić przytomność u poszkodowanego" i prawidłowa odpowiedź brzmiąca: "złapać za barki i potrząsnąć, spytać co się stało."?! Kurwa, idioci układają tylko takie testy.

Filippo - 17.01.2012

To pomyślcie jutro podchodzę do egzaminu 2 raz, za pierwszym oblałem na testach (3 błędy, z czego jeden taki prosty i banalny a 2 pomyliłem się na znaku C-9 do któego jak wszyscy wiemy (wszyscy zdający) są 4 różne pytania, co jest bezsensnowne. A od niedługo mają wejść nowe przepisy! :D Dla zwiększenia bezpieczeństwa oczywiście... Hmm tylko te pytania parę lat temu też były wprowadzone dla zwiększenia bezpieczeństwa, i jakoś idioci znający te przepisy ruchu drogowego dalej zabijają na drogach. Ach! Ci nasi cudowni politycy, i ci ludzie którzy te prawo i przepisy stanowią... Tylko co da nowe 1200 pytań?! Zwiększą wyobraźnię?! W Szwajcarii jest wolontariat na R-ce, ja myślę że bardzo drastyczne materiały na kursie prawa jazdy pokazujące wywalone flaki, połamane kosci uczestników wypadku i ich pozgniatane czaszki z których wypłynął juz krwawy zmiażdzony mózg, nagrania na któych będzie słychać krzyki poszkodowanych cierpiących w samochodach ludzi i ich twarze, badania a potem historie o rehabilitacjach tych którzy przeżyli bardziej zwiększą bezpieczeństwo na drogach niż absurdalne testy!!!!! Moja matka, szfagier i jego ojciec mieli wypadek w kwietniu 2011 roku, moja matka zadzwoniła wtedy z wraku samochodu do mojen siostry, ja jedyne co słyszałem to przeraźliwe krzyki Patryka i ojca które słyszałem z telefonu, tak straszne, że do dzisiaj to pamiętam, pełne cierpienia krzyki. Potem jechałem jeszcze tej nocy do Garwolina do szpitala. A do wypadku doszło tak, że pijany kierowca władował się nich na czołówę bo ścigał się idiota na krajowej 17! Deszcz, noc, godz. 22. A gdy przejeżdżałem obok miejsca wypadku zobaczyłęm 2 zgniecione porozcinane wraki somochodów. Potem na parkingu po przewiezieniu wraku samochodu z parkingu policyjnego miałem okazję spojrzeć na ten samochód. Nie było maski ani miejsca gdzie był silnik, wszystko zgniecione aż do foteli, tam gdzie jest miejsce kierowcy praktycznie nie było miejsca dla człowieka, jedynie mała szczelina. Patryk przywalił głową w kierownicę i do końca życia PRZEZ GŁUPOTĘ PIJANEGO NIE RESPEKTUJĄCEGO PRZEPISÓW! będzie imbecylem, już nigdy nie będzie taki sam bystry normalny i z obiecująco rozpoczynającą się karierą reportera-fotografa. Dziękuję zjebanie mu życia! Bo wypiłeś i się ścigałeś! W samochodzie było pełno krwii, rzygowin, szkła. Laptop Patryka za 22 tys poszedł w drobiazgi razem z cennymi dokumentami. Matka do końca życia będzie kulała. O to chodziło? Czy tych 1200 pytań naprawdę uchroni nas przed takimi obrazkami?! Naprawdę dzięki temu zmniejszy się liczba wypadków na drogach? Pytania typu "Jak sprawdzić przytomność u poszkodowanego" i prawidłowa odpowiedź brzmiąca: "złapać za barki i potrząsnąć, spytać co się stało."?! Kurwa, idioci układają tylko takie testy.

Filippo - 17.01.2012

To pomyślcie jutro podchodzę do egzaminu 2 raz, za pierwszym oblałem na testach (3 błędy, z czego jeden taki prosty i banalny a 2 pomyliłem się na znaku C-9 do któego jak wszyscy wiemy (wszyscy zdający) są 4 różne pytania, co jest bezsensnowne. A od niedługo mają wejść nowe przepisy! :D Dla zwiększenia bezpieczeństwa oczywiście... Hmm tylko te pytania parę lat temu też były wprowadzone dla zwiększenia bezpieczeństwa, i jakoś idioci znający te przepisy ruchu drogowego dalej zabijają na drogach. Ach! Ci nasi cudowni politycy, i ci ludzie którzy te prawo i przepisy stanowią... Tylko co da nowe 1200 pytań?! Zwiększą wyobraźnię?! W Szwajcarii jest wolontariat na R-ce, ja myślę że bardzo drastyczne materiały na kursie prawa jazdy pokazujące wywalone flaki, połamane kosci uczestników wypadku i ich pozgniatane czaszki z których wypłynął juz krwawy zmiażdzony mózg, nagrania na któych będzie słychać krzyki poszkodowanych cierpiących w samochodach ludzi i ich twarze, badania a potem historie o rehabilitacjach tych którzy przeżyli bardziej zwiększą bezpieczeństwo na drogach niż absurdalne testy!!!!! Moja matka, szfagier i jego ojciec mieli wypadek w kwietniu 2011 roku, moja matka zadzwoniła wtedy z wraku samochodu do mojen siostry, ja jedyne co słyszałem to przeraźliwe krzyki Patryka i ojca które słyszałem z telefonu, tak straszne, że do dzisiaj to pamiętam, pełne cierpienia krzyki. Potem jechałem jeszcze tej nocy do Garwolina do szpitala. A do wypadku doszło tak, że pijany kierowca władował się nich na czołówę bo ścigał się idiota na krajowej 17! Deszcz, noc, godz. 22. A gdy przejeżdżałem obok miejsca wypadku zobaczyłęm 2 zgniecione porozcinane wraki somochodów. Potem na parkingu po przewiezieniu wraku samochodu z parkingu policyjnego miałem okazję spojrzeć na ten samochód. Nie było maski ani miejsca gdzie był silnik, wszystko zgniecione aż do foteli, tam gdzie jest miejsce kierowcy praktycznie nie było miejsca dla człowieka, jedynie mała szczelina. Patryk przywalił głową w kierownicę i do końca życia PRZEZ GŁUPOTĘ PIJANEGO NIE RESPEKTUJĄCEGO PRZEPISÓW! będzie imbecylem, już nigdy nie będzie taki sam bystry normalny i z obiecująco rozpoczynającą się karierą reportera-fotografa. Dziękuję zjebanie mu życia! Bo wypiłeś i się ścigałeś! W samochodzie było pełno krwii, rzygowin, szkła. Laptop Patryka za 22 tys poszedł w drobiazgi razem z cennymi dokumentami. Matka do końca życia będzie kulała. O to chodziło? Czy tych 1200 pytań naprawdę uchroni nas przed takimi obrazkami?! Naprawdę dzięki temu zmniejszy się liczba wypadków na drogach? Pytania typu "Jak sprawdzić przytomność u poszkodowanego" i prawidłowa odpowiedź brzmiąca: "złapać za barki i potrząsnąć, spytać co się stało."?! Kurwa, idioci układają tylko takie testy.


1

Dodaj komentarz

kod

PortalNaukiJazdy.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taki komentarz może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną.