Policja skontrolowała pilskie "elki"

Autor: Adminpp / dodano: 24.08.2010 - 15:14

(1)
skomentuj
Policja skontrolowała pilskie "elki"

Dzisiaj w Pile miały miejsce kontrole pojazdów nauki jazdy. Akcja była powszechna, a radiowozy rozstawiono w trzech miejscach na teranie miasta. Daniel Modrzejewski instruktor z Chojnic opowiada nam o swojej kontroli.

Przemysław Pogorzelski: Jak wyglądała pańska kontrola?

Daniel Modrzejewski: Policjant skontrolował dokumenty kursanta, dokumenty pojazdu, stan techniczny pojazdu żadnych zastrzeżeń nie miał.

Na co zawracano największą uwagę?

Na bezpieczeństwo, czyli stan techniczny pojazdu. Policjanci sprawdzali pedały instruktora, czy działają należycie. Sprawdzano także, czy pojazd ma adnotację w dowodzie rejestracyjnym o tym, że jest to pojazd szkoleniowy. Sprawdzana była  jakość ogumienia oraz standardowe wyposażenie pojazdu: gaśnica, trójkąt ostrzegawczy, apteczka.

Bał się pan kontroli?

Nie, zawsze jestem przygotowany na taką ewentualność i zawsze mam wszystko w porządku.

Ile kontroli miał już pan?

W Pile była to już szósta lub siódma.

Czyli takie akcje zdarzają się często?

W Pile tak, u nas w Chojnicach znacznie rzadziej. Jak najbardziej jestem za takimi kontrolami.

Do pana policjanci nie mieli żadnych zastrzeżeń, jak było w przypadku innych elek, zdarzały się nieprawidłowości.

Było różnie. Najczęściej brakowało wyposażenia i dokumentacji, „elki” w dowodzie. Niektórzy instruktorzy jeżdżą w ogóle bez pedałów i „elki” wbitej do dowodu by zaoszczędzić przy sprzedaży auta. Ostatnio policja zaczęła zwracać uwagę także na oznakowanie samochodów szkoleniowych. Sprawdzają wysokość liter na naklejkach z nazwą ośrodka, to pomaga wyeliminować z rynku firmy typu „krzak”.

Co grozi szkole jazdy, instruktorowi w razie wykrycia nieprawidłowości?

W razie znalezienia nieprawidłowości zostanie sporządzony wniosek do starostwa o kontrolę ośrodka. Jeżeli pojazd nie będzie sprawny, to wiadomo laweta i zatrzymanie dokumentów auta. Myślę, że to jest bardzo poważna strata dla szkoły, ale najgorszą karą jest wniosek o kontrolę w ośrodku. Jeżeli jeszcze instruktor byłby pod wpływem alkoholu, to oczywiście odebrane byłoby mu prawo jazdy i możliwość wykonywania zawodu.

Czyli jak rozumiem miało miejsce badanie trzeźwości?

W moim przypadku akurat nie, ale funkcjonariusz dziwnie podtykał nos kiedy mówiłem, więc pewnie sprawdzał na węch, gdyby coś podejrzewał, to pewnie sprawdziłby mnie alkomatem.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

 

Do powyższej publikacji wkradł się chochlik dziennikarski i pan Daniel Modrzejewski został omyłkowo przemianowany na Damiana. Za pomyłkę przepraszam.

Przemysław Pogorzelski (6 września 2010 r.)

 

http://sklep.sphcredo.pl/

Komentarze

hfhptvk - 25.11.2010

Hl1PhL jmjcqlrbenff, [url=http://vupynibcpnmy.com/]vupynibcpnmy[/url], [link=http://varngvrbzbmr.com/]varngvrbzbmr[/link], http://yfsxevjcglks.com/


1

Dodaj komentarz

kod

PortalNaukiJazdy.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taki komentarz może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną.