
Pewien pomysłowy tatuś postanowił swoim pociechom zorganizować kulig. Wspaniały pomysł, tylko trzeba przy tym używać mózgu. Efekt jest taki, że jego 10 letni syn zginął, a 8 letnia córka walczy o życie.
O sprawie słyszał już niemal każdy. 35 letni ojciec dwójki dzieci zrobił dzieciom kulig. Ciągnął je na sankach za swoim terenowym samochodem. Na śliskim zakręcie sanki zjechały na przeciwległy pas ruchu, a na nie najechał autobus. Sanki z dziećmi zakleszczyły się pod pojazdem. Obaj kierowcy byli trzeźwi, przy czym kierowca autobusu w niczym nie zawinił.
Do tragedii nie doszłoby, gdyby nieszczęśliwy ojciec przestrzegał podstawowych zasad ruchy drogowego zawartych w ustawie Prawo o ruchu drogowym:
Art. 60. 1. Zabrania się:
1) używania pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim;
2) zakrywania świateł oraz urządzeń sygnalizacyjnych, tablic rejestracyjnych lub innych wymaganych tablic albo znaków, które powinny być widoczne;
3) ozdabiania tablic rejestracyjnych oraz umieszczania z przodu lub z tyłu pojazdu znaków, napisów lub przedmiotów, które ograniczają czytelność tych tablic;
4) umieszczania na pojeździe znaku określającego inne państwo niż to, w którym pojazd został zarejestrowany.
2. Zabrania się kierującemu:
1) oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu;
2) używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem;
3) pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze;
4) ciągnięcia za pojazdem osoby na nartach, sankach, wrotkach lub innym podobnym urządzeniu;
5) używania opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi.
3. Używanie łańcuchów przeciwślizgowych na oponach jest dozwolone tylko na drodze pokrytej śniegiem.
Ustawodawca przewidział, że pomysłowość kierowców nie zna granic i postanowił te granice wyznaczyć. Co z tego, skoro bardzo wielu kierowców w okresie zimowym nie przestrzega zapisu mówiącego o zakazie ciągnięcia za pojazdem osoby na nartach, sankach itd. Żeby się o tym przekonać wystarczy wyszukać w internecie hasło kulig i przejrzeć sobie kilka wyników z filmami. Oto efekt poszukiwań:
Rażącą bezmyślnością jest wykorzystywanie dróg publicznych do zabawy. Zazwyczaj podobne kuligi kończą się bezurazowo, ale nie brakuje wypadków, kiedy uczestnicy doznają potłuczeń, złamań kończyn, miednicy, urazów czaszki. Niestety zdarzają się tez wypadki śmiertelne, o czym przekonuje omawiany przypadek ze Śląska.
PP












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy