
Na polskich drogach pojawiła się pierwsza w tym roku... "szklanka". Listopadowe poranki, po coraz częściej lekko mroźnej nocy obfitują w tego typu zjawiska, co dla zaskoczonych kierowców może okazać się zgubne. Także instruktorzy prowadzący zajęcia powinni uczulić swoich kursantów na to, iż teraz warunki na drogach mogą ulec diametralnym zmianom w bardzo krótkim czasie; wszak dotąd obecni nasi uczniowie uczyli się w warunkach letnich lub jesiennych i nowa "rzeczywistość'" to dla nich zaskoczenia, jak i dodatkowy stres.
Dzisiaj (25.11) w okolicach Kołbaskowa w zachodniopomorskiem w odległości zalediwe 3 kilometrów od siebie doszło do dwóch karamboli. W jednym zderzyło się 8 pojazdów, w drugim - cztery.
Dyżurny policji w Mierzynie poinformował media, że do pierwszego wypadku doszło tuż po godzinie 7 rano na drodze krajowej nr 13 między Kołbaskowem (granica) a Szczecinem w pobliżu wjazdu na autostradę A6 łączącą Berlin ze stolicą województwa zachodniopomorskiego.
Śledczy potwierdzają, że przyczyną karambolu były złe, na pierwszy rzut oka niewidzialne warunki na drodze, czyli tzw. "szklanka". Pierwszym ogniwem nieszczęśliwego zbiegu okoliczności był bus, którego kierowca stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem i swoją podróż zakończył na barierce; jadące za nim auta zaczęły jeden po drugim wpadać na siebie.
Drugi karambol, to kraksa czterech aut, w tym jeden radiowóz. W tym wypadku dwie osoby zostały ranne.
Pamiętajmy, że poranne kursy z młodymi adeptami kierownicy muszą się charakteryzować dodatkową ostrożnością i wyczuleniem na zmieniające się warunki pogodowe. Pamiętajmy także o "moralnej" konieczności wymiany ogumienia w "elkach" - żywo mamy w pamięci tragiczne wydarzenia z minionych zimowych sezonów, gdy w wypadkach z udziałem pojazdów nauki jazdy ginęli ludzie.
/LS/













Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy