
Wiele w ostatnim czasie mówi się o zmianach w egzaminowaniu kierowców. Tymczasem w Łodzi nastąpiły już dzisiaj i wcale nie chodzi o egzamin teoretyczny...
Na stronie internetowej WORD w Łodzi widnieje taki oto komunikat:
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi w nawiązaniu do stanowiska zawartego w piśmie Marszałka Województwa Łódzkiego- organu nadzorującego przebieg egzaminów Państwowych z dnia 2 czerwca 2011r o nr IFI.8041.30.2011.TR- informuje, iż od dnia 1 lipca 2011r:
Czynności wymienione w zadaniu egzaminacyjnym zawartym w poz. 7, tab. nr 4, załącznik nr 5 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szkolenie, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów z dn. 27.10.2005r (Dz. U. z 2005r, Nr 217, poz. 1834 z zm.)- ruszanie oraz 5- krotny przejazd po łukach w kształcie cyfry osiem i 2 krotny slalom pomiędzy pięcioma pachołkami, muszą być wykonywane w kolejności i zgodnie z kryteriami zawartymi w wspomnianym rozporządzeniu (dotyczy tylko kategorii A, A1 prawa jazdy).
W przypadku wszystkich kategorii prawa jazdy za wyjątkiem kategorii A1, A prawa jazdy po wykonaniu parkowania, pojazd egzaminacyjny powinien być zabezpieczony (poprzez włączenie biegu neutralnego i włączenie hamulca pomocniczego („ręcznego”).
Najwięcej kontrowersji budzi oczywiście kwestia związana z najpopularniejszą kategorią prawa jazdy czyli B. Instruktorzy dotychczas uczyli tak, jak było na egzaminie. Kursant parkował samochód i niemalże od razu wyjeżdżał z miejsca parkowania. Teraz będzie musiał włączyć bieg jałowy i zaciągnąć hamulec awaryjny (ręczny). WORD w Łodzi twierdzi, że cała sprawa wynika z decyzji Urzędu Marszałkowskiego, urząd zaś uważa, że decyzję podjął na wniosek egzaminatorów nadzorujących łódzkiego ośrodka. Jednak zdaniem dyrektora WORD w Łodzi Łukasza Kucharskiego pomysł swoje źródło ma w Urzędzie Marszałkowskim. Stanowisko WORD w tej sprawie jest takie, że jak najszybciej chciałby znieść cytowany powyżej zapis. 7 lipca odbędzie się spotkanie, na którym dyrektor Kucharski będzie przekonywał przedstawicieli urzędu do wycofania tego zapisu.
Ze swojej strony chciałbym zapewnić, że do tego dnia nikt nie zostanie oblany na egzaminie za to, że nie zaciągnie hamulca i nie włączy biegu jałowego. Poza tym, żeby w ogóle egzaminowany musiał to zrobić, musi paść polecenie od egzaminatora, a jak na razie nie będą tego robić – powiedział Kucharski.
O ile w zaciąganiu hamulca awaryjnego po zaparkowaniu jesteśmy w stanie znaleźć logikę i to bez trudu, o tyle w pozostawianiu samochodu na biegu jałowym już nie (dyrekcja WORD zresztą też). Co prawda nie jest błędem zostawianie samochodu „na luzie”, ale tak samo błędem nie jest pozostawianie samochodu „na biegu”. O zaletach jednego i drugiego sposobu parkowania można dyskutować długo. Najistotniejsze jest jednak to, że wytycznych na ten temat nie znajdziemy w Prawie o ruchu drogowym.
Zobaczmy zatem co na ten temat mówi Instrukcja przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy
W przypadku egzaminu dla kategorii B i B1 prawa jazdy wykonanie:
a) jednego z następujących manewrów parkowania:
- prostopadłe - wjazd przodem wyjazd tyłem (możliwa jedna korekta toru jazdy), przy czym miejsce do parkowania wyznacza egzaminator, wskazując je osobie egzaminowanej; po zaparkowaniu musi być możliwość opuszczenia pojazdu przez kierowcę i pasażera z obydwu stron pojazdu, a pojazd musi być zaparkowany w sposób zgodny z przepisami ruchu drogowego (należy sprawdzić możliwość opuszczenia pojazdu); parkowanie odbywa się z zachowaniem zasad ruchu drogowego, (…)
(Dz.U. z 2005 r. nr 217; poz. 1834 załącznik nr 5, tabela 7, pozycja 6)
Powyżej zacytowaliśmy instrukcję dotyczącą parkowania prostopadłego, ale w zasadzie przy wszystkich sposobach parkowania stosuje się wspomniane zasady. W tekście tym czytamy: „pojazd musi być zaparkowany w sposób zgodny z przepisami ruchu drogowego (należy sprawdzić możliwość opuszczenia pojazdu)”. Kwestia zamknięta w nawiasie wydaje się tu być najistotniejsza. Opuszczenie pojazdu wiąże się z zabezpieczeniem go w taki sposób, by pozostał w tym samym miejscu przez pewien czas. Większość kierowców przed tym jak wysiądzie z pojazdu zaciąga hamulec awaryjny, robią to po to, by nic niebezpiecznego się z nim nie stało. Najbardziej tyczy się to sytuacji, gdy parkowanie odbywa się na terenie pochyłym (tak też argumentuje swoją decyzję Urząd Marszałkowski). Problem w tym, że parkowanie w większości przypadków odbywa się na terenie płaskim, gdzie nie ma niebezpieczeństwa, że samochód gdzieś sobie pojedzie. Łódź do tego nie jest specjalnie górzystym miastem, tym bardziej dziwi decyzja urzędników.
Obecnie w większych europejskich miastach wręcz panuje moda na nie zaciąganie hamulca, a jedynie zostawianie pojazdu na biegu lub nawet „na luzie”. Chodzi o ciasnotę ulic Rzymu, Paryża i innych miast. Tam kierowcy wręcz wciskają się w bardzo małe luki pomiędzy autami. Jeżeli zaistnieje taka potrzeba, to samochód znajdujący się z przodu, z tyłu lub obydwa są delikatnie przepychane o kilka centymetrów. Zaciągnięty hamulec awaryjny spowoduje, że samochód się nie przesunie, a z pewnością zrobi to jego zderzak. Dochodzi w takich sytuacjach do wgnieceń, których każdy kierowca wolałby uniknąć – mamy jednak wrażenie, że motywację urzędników były jednak inne.
Przemysław Pogorzelski












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
MĄDREK - 02.07.2011
Uważam, że zapis ma swój sens i warto byłoby go poprzeć. Jak egzaminator ma się domyślać, czy manewr już ocenić, czy jeszcze będzie robiona JEDYNA korekta. Powinien siedzieć cicho aż do wyjazdu bo wtedy dopiero manewr powinien być oceniony P lub N. Kursant wjechał, zaciągnął hamulec (OK) proszę teraz wyjechać i dopiero ocena. Bez tego pojawiają się jakieś półoceny (dyskusje - jeszcze skoryguję, mam prawo ) i to ma być egzamin, czy podpowiadalnia.
MĄDREK - 02.07.2011
Uważam, że zapis ma swój sens i warto byłoby go poprzeć. Jak egzaminator ma się domyślać, czy manewr już ocenić, czy jeszcze będzie robiona JEDYNA korekta. Powinien siedzieć cicho aż do wyjazdu bo wtedy dopiero manewr powinien być oceniony P lub N. Kursant wjechał, zaciągnął hamulec (OK) proszę teraz wyjechać i dopiero ocena. Bez tego pojawiają się jakieś półoceny (dyskusje - jeszcze skoryguję, mam prawo ) i to ma być egzamin, czy podpowiadalnia.
slovian - 03.07.2011
Praktykuje to potwierdzenie opuszczenia pojazdu i wyłączenia dźwigni biegów w pozycję Luz z użyciem hamulca awaryjnego tym czasem olsztyńscy egzaminatorzy chwilę po zaparkowaniu ze zdającym proszą niezwłocznie o wyjazd pozdrawiam
ehh - 10.07.2011
kurde jak zwykle maczal w tym palce wojewodzki i widze ze sie przeprowadzil do osrodka ruchu drogowego.....
1