Konkurs Instruktor Roku 2011 rozstrzygnięty!!!

Autor: Adminpp / dodano: 11.06.2011 - 18:31

(24)
skomentuj
Konkurs Instruktor Roku 2011 rozstrzygnięty!!!

Pierwsze miejsce zdobył Robert Adamczewski z Piły, zresztą całe podium padło łupem gospodarzy, którzy do rywalizacji wystawili trzech zawodników. Drugie miejsce zajął Dawid Dudziak, trzecie zaś Ireneusz Tausz.

Konkurs był podzielony na dwie części: teoretyczną i praktyczną. Test wiedzy uczestnicy rozwiązywali w piątek po zakończeniu konferencji zorganizowanej przez Jacka Bogusławskiego - właściciela SPH Credo. Zdaniem uczestników test był bardzo trudny, zawierał kilka teoretycznych pułapek, na których łatwo było stracić cenne punkty.

Dzisiaj, w sobotę zawodnicy rywalizowali na terenie placu manewrowego pilskiego WORD. Konkurencje były bardzo podobne do tych, jakie zobaczyć można było podczas poprzednich edycji konkursu. Nie zabrakło zatem pierwszej pomocy przedmedycznej, próby Stewarda, próby sir Lancelota, jazdy na trolejach najazdowych oraz  jazdy tyłem po torze przeszkód.

Nagrodzeni zostali nie tylko zwycięzcy klasyfikacji generalnej konkursu. Puchary, nagrody, medale i dyplomy otrzymali także zawodnicy, którzy stanęli na podium w poszczególnych konkurencjach. Dekoracji dokonywali m.in.: Krzysztof Szymański prezes PFFSK, Jacek Bogusławki prezes SPH Credo, dyrektor konkursu Krzysztof Skałecki, prezes pilskiego SIiOSK Krzysztof Strzelczyk, dyrektor WORD w Pile Zbigniew Przeworek oraz Prezydent Miasta Piły Piotr Głowski.

Nagrodą główną w konkursie był laptop ufundowany przez firmę SPH Cedo.

Zawodom dopisywała świetna pogoda, zatem wszystko odbywało się w miłej i serdecznej atmosferze. Zawodnicy, choć rywalizowali ze sobą - rozmawiali, wymieniali poglądy na temat poszczególnych konkurencji, służyli radą i pomocą. Organizatorem konkursu z ramienia Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców było pilskie Stowarzyszenie Instruktorów i Ośrodków Szkolenia Kierowców z prezesem Krzysztofem Strzelczykiem na czele. Dyrektorem Konkursu był Krzysztof Skałecki z SIiOSK, zaś sędzią głównym konkursu był Witold Kędziora. Poszczególne konkurencje sędziowane były przez egzaminatorów WORD.

Konkurs należy uznać za udany. Już teraz wiadomo, że kolejny odbędzie się w Krakowie. Do zobaczenia za rok!

 

http://sklep.sphcredo.pl/

Komentarze

zawodnik - 11.06.2011

gratuluję zawodnikom z Piły dobrego przygotowania... a gdzie pozostałe wyniki? 3 godziny czekania za mało?

zawodnik2 - 12.06.2011

przeciez wszystko jasne...trzech pilan wygralo,zgodnie ze scenariuszem

nie zawodnik - 12.06.2011

to już chyba tradycja, w zeszłym roku w Białymstoku wygrali również gospodarze.

Jacek Bogusławski - 12.06.2011

sędziowie obiecali dostarczyć pełne wyniki do biura SPH CREDO w poniedziałek - godziny poranne. Trzymam ich za słowo i wówczas zaraz je opublikujemy. Też jestem ciekaw jak ułożyły się dalsze miejsca w tabeli konkursowej i w poszczególnych konkurencjach.

dbs - 12.06.2011

Boże jak można pisać takie bzdury. Jedno co się zgadza to pogoda była naprawdę ładna. Przejechałem kawał drogi na ten konkurs miał być hotel a zakwaterowali mnie w lesie, w śmierdzącej pleśnią budzie pamiętającej czasy Gierka. Prawie wszystko co tam się odbywało rozpoczynało się z opóźnieniem. Najlepiej przygotowany był tor do próby Sir Lancelota (pika która ciągle zmieniała swoje położenie bo przywiązana była jakąś sznurówką do lusterka samochodu oraz klamki. Pierwsi zawodnicy nie mogli pozbierać tych krążków bo były zamocowane za nisko lub za wysoko i pika nie mogla w nie trafić). Reszta konkurencji wyglądała lepiej ale też bez szału. W sobotę ogłoszenie wyników miało się odbyć o 14.00 a obiad mieliśmy mieć o 15.00. A jak było? Wyniki ogłoszono po 15.00 a jak się później okazało obiad był już od 13.30 tak że gratuluję organizacji. Organizator sam do końca nie wiedział co i kiedy będzie się odbywać. Jeśli chodzi o wyniki to już każdy sam sobie odpowie trzech startujących z Piły i trzech na podium - gratuluję. Tacy zdolni instruktorzy, a zdawalność jedna z najgorszych w kraju. Ludzie jak to ma tak wyglądać to lepiej nic nie róbcie i nie dziękujcie sobie wzajemnie na forum bo się niedobrze robi.

obserwator - 12.06.2011

Pojechałem i byłem bardzo zawiedziony bo pokoje z czasów Gierka, grill porażka za który kazano sobie słono zapłacic bo aż 65zł. a jedzenia zabrakło zresztą oprócz spalonych kiełbasek karkówki i piersi z kurczaka nic więcej nie było tylko 2 rodzaje zup czerwony barszcz co tylko kolorem go przypominał i jedynie co dobre to żurek,wódka jak się wydawało pod wydział. Nic tylko zorganizować takiego nędznego grilla i zgarnąć 10 tyś.zł.za niego. Śniadanie było względnie dobre ale te ceny nie do przyjęcia. Konkurs zorganizowany chaotycznie bo tak jak pisał dbs Sir Lacelot źle zrobiony a próba Stewarta do bani zamiast talerza była mała taca metalowa kogoś z kuchni i piłeczka powinna być przymocowana na sznurki aby jednym za daleko nie uciekała bo niektórzy musieli po nią ganiać na drugi koniec placu. Co do wygranych to było to do przewidzenia zresztą sami wygrani opowiadali jak dużo tam ćwiczyli więc zanim się skończyły zawody to się domyślałem że oni będą górą zresztą. Co do obiadu to szkoda pisać dosyć że to było po prostu byle co to byle jak podane i nie było gdzie resztek wyrzucić wszystko leżało pod ścianą jakby tam sanepid wpadł to by pozamiatał całe to zamieszanie. A Piła rok wcześniej w Białymstoku mówiła że będzie lepiej a okazało się wielką kichą, tam nie musiałem nic płacić za żaden grill i wycieczkę którą zorganizowali. Piła wstyd i hańba tak się nie robi zapraszać ludzi i kazać im za wszystko płacić.

Warszawa - 13.06.2011

Witam wszystkich uczestników 12 edycji tzw.Konkursu Instruktora Roku (34 osoby) i działaczy, przybocznych, prezesów, dyrektorów,przedstawicieli i innych ok. 100 osób(zdjęcie z działaczami podpisane jako instruktor roku do wglądu w redakcji. Byłem, uczestniczyłem, zobaczyłem i mogę śmiało stwierdzić, że wszystko co pisali przedmówcy jest prawdą. Testy przygotowane były prawidłowo, wadą tej konkurencji było to że były pierwszego dnia co jak widać dla części uczestników mogło być męczące i jednocześnie podniosło koszt uczestnictwa, co do ich wyników można wyraźnie zauważyć miażdżącą przewagę Pilszczan, może to przypadek że testy były pisane w Pile,sędziowane w Pile przez Pilskich sędziów, może nie.Wyniki pierwszej pomocy w MIARĘ obiektywne, trzeba było tylko przed konkursem wiedzieć w/g jakich standardów resystutacyjnych będzie oceniał sędzia i już wygrali miejscowi. Dalej troleje prosty tor z czterech pachołków trzeba tylko było wiedzieć że clio, że ten typ kółek, że kostka brukowa i znać odległości między pachołkami i już, oczywiście z miażdżącą przewagą wygrali ci sami....nie będę dalej tego opisywał bo to irytująca farsa, szkoda że sędziowie nie byli w stanie ustalić w ciągu trzech godzin kto był pierwszy z uczciwych i wyniki poszczególnych konkurencji oraz punktację generalną trzyma do dziś w tajemnicy.

zawodnik2 - 13.06.2011

Autor powyższego artykułu napisał cyt. Konkurs należy uznać za udany. Już teraz wiadomo, że kolejny odbędzie się w Krakowie. Do zobaczenia za rok! Obiektywnie rzecz biorąc konkurs nie był udany ani pod względem organizacyjnym, a i uczciwość konkurencji pozostawia wiele do życzenia. Zapraszamy Białostoczczan i Pilszczan do zmierzenia się z Krakowiakami bo mnie i innych uczciwych zawodników tam już pewnie nie będzie.

instruktorka - 13.06.2011

Po prostu jedna wielka farsa. Laptop musi zostać przecież w Pile. Co będą oddawać nagrody inny mieszczuchom. Nieuczciwość i jeszcze raz nieuczciwość, zła organizacja. Wstydźcie się organizatorzy. A czy "wygrani" mają czyste sumienie???? To oni będą z tym żyli - nie my - uczciwa konkurencja. Piłę omijam z daleka.....Mam nadzieję, że w Krakowie wszyscy będą mieli równe szanse, chcę w to bardzo wierzyć, a może już gratulować zajęcia podium trzem krakowiakom???

ooo - 13.06.2011

a kto to są Pilszczanie?

Mieszkaniec Piły - 13.06.2011

Zapowiadała się niezła impreza a znowu wyszło jak zawsze:).Poszedłem z rodziną popatrzec na tą impreze i żaluje.Zadnych atrakcji dla mieszkanców Piły mialbyć Jakub Gerber ze szkoly Kuchara ja go nie widziałem.Organizatorzy to sie skupili na zdjęciach z vipami:)to było dla nich najwazniejsze:)a całą impreze to najlepiej olac i ludzi co przyjechali z drugiego konca Polski:).Panowie jak cośrobicie to róbcie to porządnie a wyrzucacie pieniądze w błoto.

Marta - 13.06.2011

Wygrali bo cwiczyli w Word wiem bo widziałam.A co do całej imprezy to ciekawe ile na nią poszlło pieniedzy.Tylu sponsorów,ciekawe jak sie z tej imprezy rozliczą organizatorzy.

zawiedziony - 14.06.2011

witam, sam uczestniczyłem w tym konkursie i powiem, że jestem zawiedziony -nie tym że nie wygrałem- ale samą organizacją (w zasadzie jej brakiem). Mało tego fakt, że prezesi odznaczali się takimi samymi statuetkami za dobra organizację imprezy jest wielką farsą! Gdyby zawodnicy przygotowali się tak samo do konkursu jak organizatorzy to jego poziomy byłby żenujący...a każdy kto był niżej niż na III miejscu nie dostąpił nawet zaszczytu uściśnięcia ręki podającego statuetkę prezesa. Chyba każdy z nas poczuł się w tym momencie jak zło konieczne, które trzeba jak najszybciej odprawić do domu. Do tego fakt, iż do tej pory nie wiemy za uzyskanie którego miejsca otrzymaliśmy te statuetki rodzi odpowiednie wnioski. Może właśnie organizatorom zależy na tym, żeby nikt z nas - zawodników nie pamiętał dokładnie jakie czasy mieliśmy my i nasi konkurenci, wtedy nikt nie będzie składał protestów... Przecież konkurencje zakończyły się ok 12tej, i po 3h dopiero wręczano nagrody. Przecież żeby określić kto był w pierwszej trójce i tak trzeba było porównać czasy wszystkich 34 zawodników jaki wiec był problem wydrukowac 6 kartek formatu A4 z wynikami wszystkich zawodników. P.S. DLA ORGANIZATORÓW TEGO pseudoKONKURSU: PROSZĘ SPRAWDŹCIE W SŁOWNIKU ZNACZENIE SŁOWA TRANSPARENTNOŚĆ!!!

nauczyciel - 14.06.2011

W każdym poście te same byki czyżby pisała to jedna osoba? (farsa, pilszczan (kto to w ogóle jest) Gierek itp.) mhmmmm

uczestnik - 15.06.2011

z powyższymi opiniami się zgadzam na domiar tego byłem świadkiem jak sędzia na jednej z konkurencji chciał wpisać inny czas przejazdu niż czas zarejestrowany na stoperze dopiero po interwencji innych zawodników wpisany zastał prawidłowy, potem się dowiedziałem że sędzia chciał pomóc zawodnikowi z Piły,cena hotelu , grill i śniadania -150 zł :rozbój jak z rodziną jechać na taką imprezę? Jeżeli jest prawdą iż zawodnicy z Piły ćwiczyli w WORD-Piła to czyste s..........o

uczestnik - 15.06.2011

Kolego z Warszawy ja też przyjechałem z daleka ale jakoś nie narzekam że „zupa była za słona” Usprawiedliwianie się, że testy poszły ci słabo bo byłeś zmęczony jest troszeczkę śmieszne i nie poważne(następnym razem przyjedź dzień wcześniej). Inni nie mieli takich problemów. Zawsze na terenie na którym są zawody miejscowi mają drobną przewagę choćby taką że znali samochody na których jeździliśmy oraz miejsce gdzie odbywają się zawody. Organizacyjnie znalazłoby się kilka rzeczy do poprawy ale kto nie robi nic ten błędów nie popełnia.

obserwator - 15.06.2011

słyszałem że z tą zamianą czasu to chodziło o "VIP-a" z Word Szczecin, nie mógł się pogodzić z 2. miejscem... a wygrał pilanin (prezes stowarzyszenia). Nic dodać nic ująć. Piła zgarnęła wszystko - przypadek?

gonzo - 16.06.2011

dyrektor ze Szcecina jechał dwa razy i ten drugi przejazd wyszedł mu lepiej, no ale liczyła sie pierwsza jazda...

Eva - 16.06.2011

ciekawe jak poszłoby egzaminatorom, którzy o byle pie * łę potrafią oblać kursanta. A instruktorom zazdroszczę umiejętności na tak wysokim poziomie! Dobrze, że nie było jazdy po mieście, bo w tak "rozkopanej" Pile jeździ się naprawdę ciężko. Pozdrawiam.

zbych - 16.06.2011

tak naprawde to zawiodła przede wszystkim formuła zawodów. Nie mozna wymagać od gospodarzy, żeby nie trenowali. "Boisko" tez zazwyczaj sprzyja miejscowym. Gdyby w tamtym roku Białystok wystawił trzech a nie dwqóch zawodników, to tez pewnie mieliby komplet na podium. Swoją drogą, zwycięzca naprawde dał pokaz umiejętności, których nie mozna mu odmówić.

zawodnik - 16.06.2011

Taaa...mistrz kierownicy, skoro tak uważacie to po cholerę organizować takie cyrki, po to żeby medale vipom powręczać? albo jest sportowa rywalizacja i wszyscy mają równe szanse, albo od razu podium zarezerwować dla instruktorów z miasta gdzie odbywa się finał.Jak jeszcze raz tak będzie tzn. w Krakowie wygra Kraków to o dupę to rozbić, niech się vipy bawią bez nas, nie będę robił za tło.Myślę, że zarząd federacji wyciągnie wnioski i zasady konkursu będą uzdrowione, to wcale nie jest trudne.

odznaczeni - 17.06.2011

jak tak sobie przejrzałem raz jeszcze artykuł dot. konferencji i odznaczeń to zauważyłem ze te same osoby co wygrały w konkursie dzień wcześniej zostały odznaczone medalami. widać medale mało warte skoro dzień po tym trzeba było jeszcze humor im poprawiać konkursowymi pucharami i tytułami:) A swoją drogą co to jest za konkurs w którym było 5 egzaminatorów i 10 instrutkorów w komisjach sędziowskich. Jak to możliwe, że osoby które znają się i pracując w tym samym mieście są dla siebie kolegami po fachu oceniają się nawzajem? Do tego jeszcze przed ogłoszeniem wyników nie ukrywali swoich sympatii i przed pobliską budką z piwem razem siedzieli sącząc złocisty napój... Tak patrząc każdy z nas- zawodników mógł zabrać ze sobą swoich kolegów którzy bardzo chętnie pomogliby w sędziowaniu...

zawodnik - 18.06.2011

Ludzie bez przesady po to każdy zawodnik włączał sobie sam stoper żeby nie było, że ktoś komuś pomaga. Skoro stowarzyszenie z Piły organizuje imprezę trudno wymagać od nich, że wystawią osoby których nie znają, albo będą udawać że się nie znają. Trzeba zmienić formułę zawodów.Najlepiej byłoby gdyby stowarzyszenie które organizuje nie wystawiało swoich zawodników, tylko chyba byłoby to niesprawiedliwe i wtedy nikt takiej imprezy nie chciałby organizować. Gdyby te konkurencje trzeba było wykonać siedząc na prawym fotelu byłoby ciekawiej trochę. Pozdrawiam

zawodnik - 18.06.2011

Nie o stoper chodzi a o trening, wystarczy kilka razy traskę przejechać i raczej konkurencja nie da rady. Trzeba takie zasady wprowadzić, żeby nie było takiej możliwości...nie wiem, może pachołki ustawiać komisyjnie w dniu zawodów? I jeszcze jedno, podział na grupy przez losowanie, w Pile pilanie byli w jednej :))) Albo jaki to problem zrobić dużą tablicę i wpisywać wyniki od razu po zakończeniu konkurencji:) A dlaczego nie mogłem sprawdzić swoich testów? Przecież odbyły się dzień wcześniej?A zamiast pierwszej pomocy inna konkurencja bo tu ocena sędziów jest bardzo subiektywna. Prostych rozwiązań jest bardzo dużo tylko trzeba chcieć


1

Dodaj komentarz

kod

PortalNaukiJazdy.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia komentarza zawierającego treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca taki komentarz może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną.