
Niemal każdy WORD w Polsce (o ile nie każdy) „umoczony” jest w jakąś aferę korupcyjną. Nie inaczej było w przypadku ośrodka w Poznaniu, gdzie w 2006 roku doszło do nieprawidłowości w przy egzaminowaniu osób na prawo jazdy.
Sprawa wyszła na jaw dopiero dwa lata później. Wtedy też doszło do zatrzymań i proces mógł ruszyć, od tamtego czasu minęło już piec lat i w końcu zapadł wyrok. Główny oskarżony w procesie (były policjant) Waldemar Z. dostał 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata oraz 12 tys. grzywny. Nie będzie jednak musiał płacić tych pieniędzy, bowiem areszt w którym odsiedział 3 miesiące został mu zaliczony na poczet kary. Dodatkowa kara dla skazanego będzie zakaz wykonywania zawodu egzaminatora WORD w okresie 3 lat.
Na ławie oskarżonych zasiadł także instruktor nauki jazdy, właściciel jednej z poznańskich szkół. Krzysztof U. Otrzymał wyrok roku i 4 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę. Zawodu instruktora nie będzie mógł wykonywać przez najbliższe dwa lata.
Na ławie oskarżonych oprócz egzaminatora i instruktora znaleźli się kursanci, którzy wręczali łapówki, a także... policjanci. Okazało się bowiem, że przedsiębiorczy egzaminator (główny oskarżony w procesie) pośredniczył w korumpowaniu stróżów prawa. Przekazywał im pieniądze, by ci zwrócili kierowcom odebrane dowody rejestracyjne.
W procesie ze względów formalnych nie mogły być wykorzystane wszystkie dowody. Okazało się, że podsłuchy wykorzystywane w śledztwie były zamontowane nielegalnie. Gdyby nie to, skazanych mogłoby być znacznie więcej...
Na szczęście, chociaż głowni sprawcy zostali ukarani. Problem w tym, że śledztwo oraz proces trwały zbyt długo. W tym czasie w poznańskim ośrodku wypłynęła kolejna afera, która swój finał znajdzie w sądzie. Ale to już osobny temat...
Przemysław Pogorzelski












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
Brak komentarzy