
Przedstawiliśmy ostatnio najpopularniejsze pojazdy do szkolenia kierowców w Polsce. W zestawieniu znalazło się aż (lub zaledwie?) sześć marek i siedem modeli samochodów. W tym gronie znalazł się egzotyczny Mitsubishi Colt i powoli wychodzący z użycia Fiat Panda.
Dziki Zachód
Szeryfowie Z WORD Nowy Sącz urządzili szkołom jazdy prawdziwy Dziki Zachód – każdy instruktor ma Colta, ale nie wiadomo czy czuje się z nim bezpiecznie. Po pierwsze jaki na razie nie wiadomo jak poszło nowemu Coltowi w testach zderzeniowych. A po drugie, nieustannie w niepokoju pracują wszystkie szkoły w kraju. Bo nigdy nie wiadomo, kiedy lokalny WORD postanowi wymienić tabor pojazdów.
Niedawno temu we Włocławku dokonano zmiany. Word przesiadł się Citroenów C3 na Toyoty Yaris sześciobiegowe. Yariski są na naszym rynku od dawna, ale model sześciobiegowy pojawił się w sprzedaży dopiero rok temu. Układ biegów różni się na tyle mocno od wersji pięciobiegowej, że kursanci wolą jeździć na nowym sprzęcie.
Większość WORD-ów wymieniała samochody rok i dwa lata temu. Akcja odbywa się mniej więcej co trzy lata, więc już niedługo szkoły jazdy będą mogły obstawiać na jakie auto padnie wybór tym razem. Już niedługo w sprzedaży pojawi się nowy Nissan Micra – jest znacznie ładniejsza niż poprzednia wersja, instruktorom na pewno spodobałaby się ;)
A gdyby tak wybrać jeden model na cały kraj? Przecież egzamin wszędzie wygląda tak samo, te same zadania, ten sam system oceniania, takie same dziury na ulicach. Przetarg byłby jaśniejszy i czytelniejszy dla wszystkich.
Pomysł ten nie jest ani lepszy, ani gorszy od innych, a powstało ich już naprawdę wiele. Jedno jest pewne - prawie każdy chce, żeby coś się zmieniło w temacie wymian taborów.
(red)












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
realista - 18.11.2010
cóż może się zmienić jak takie zmiany aut to dobry interes ,ośrodki egzaminowania odsprzedają "stare auta" kumplom bo nigdzie nie ma oczywiście oficjalnego przetargu sprzedaży aut.Nowe auta wygrywa firma która da więcej w łape i sie kręci. A co tam ośrodki czy też kursanci. Oni muszą kupować czy płacić za egzamin nie mają wyjścia.Oczywiście zaraz ktoś napisze że nie muszą itd itd.Samochody egzaminacyjne wypasione na maxa bo kursant na uboższym nie da sobie rady -paranoi ciąg dalszy. I nie pisz głupot autorze że model 6- biegowy różni się bardzo od 5 -biegowego no chyba że 6 bieg wrzucono do bagażnika.Pozdrawiam
1