
Przez WORD-y każdego dnia przewijają się dziesiątki osób, raczej trudno kogokolwiek zapamiętać. Są jednak osoby, które są rozpoznawalne natychmiast, gwiazdy ośrodka, które już wiele razy podchodziły do egzaminu na prawo jazdy.
Oczywistym jest, że osoby zapamiętuje się wtedy, gdy widzi się je któryś raz. Pana Mariana sieradzcy egzaminatorzy widzieli już 35 razy! Tyle właśnie niezaliczonych podejść ma na koncie mieszkaniec Łasku. Pan Marian (osoba w starszym wieku) stracił prawo jazdy po tym, jak wracał do domu po piwie. Policja twierdzi, że jechał na rowerze, on twierdzi, że to nieprawda, że rower prowadził, bo po alkoholu nie zwykł jeździć. Jak było naprawdę, nie wiadomo. Faktem jest, że pan Marian prawo jazdy stracił, a teraz próbuje je odzyskać.
Wszyscy pracownicy WORD w Sieradzu znają już najbardziej wytrwałego kandydata na kierowcę, zna go również dyrektor ośrodka Henryk Waluda. W wypowiedzi dla Polskiego Radia dyrektor potwierdził, że słyszał już o przypadku pana Mariana i sprawą żywo się zainteresował. Od egzaminatorów dowiedział się, że na mieście pana Mariana gubią stare nawyki, których nie udało mu się jak na razie zniwelować. Mieszkaniec Łasku spędził za kółkiem bardzo wiele godzin. Jeździł m.in. traktorem, motocyklem oraz żukiem, którym rozwoził chleb. Jak przekonuje, nigdy nie miał przy tym wypadku.
Dyrektor WORD stwierdził, że dla takiego klienta warto zorganizować jakąś niespodziankę. Nie ma się co dziwić postawie dyrektora. Pan Marian jest z pewnością jego najlepszym klientem. Podliczając wszystkie koszty związane z egzaminami wychodzi pokaźna sumka: 3920 zł za same egzaminy praktyczne i dodatkowo 110 zł za 5 egzaminów teoretycznych – razem daje to kwotę 4030 zł!Egzamin teoretyczny jest ważny przez pół roku, można zatem domniemywać, że pan Marian prowadzi już dość długą i intensywną walkę z przepisami ruchu drogowego. Nawet jeśli mieszkaniec Łasku o prawo jazdy ubiega się 4,5 roku (5x 0,5 roku ważności egzaminu teoretycznego) to daje wynik 1,5 egzaminu w miesiącu!
Teraz wyzwaniem dla sieradzkich szkół jazdy powinno być przygotowanie pana Mariana do egzaminu w taki sposób, by go w końcu zdał. Problem w tym, że osoba, która straciła prawo jazdy za jazdę po alkoholu, w świetle obowiązujących przepisów, nie musi korzystać z usług szkół jazdy. Znając upartość starszych ludzi można za pewne uznać, że pan Marian nie skorzystał z pomocy instruktora nauki jazdy. Może kilka godzin jazdy ze specjalistą załatwiłoby sprawę. Byłoby z pewnością taniej.
PP












Magazyn Motoryzacyjny dla Ośrodków Szkoleniowych. Merytoryczne wsparcie dla jednostki szkoleniowej, omówienie najważniejszych zmian legislacyjnych w branży.


Komentarze
zenek - 02.06.2011
Wytrwały ten pan jest, nie ma co!
;] - 02.06.2011
Podziwiam go ! ;)
Andrzej - 03.06.2011
Pozdrowienia dla p. Mariana. Szkoda, że tak daleko bo w naszym "OSK" nie z takimi przypadkami sobie radziliśmy.
Emilka - 06.06.2011
Panie Marianie, życzę Panu powodzenia. Jestem pewna, że wreszcie Pan zda;)
B. - 06.06.2011
Toz to prawdziwy terminator worda :D. Spedza pewnie wiecej czasu tam niz wiekszosc egzaminatorow XDD
xx - 03.01.2012
"Nawet jeśli mieszkaniec Łasku o prawo jazdy ubiega się 4,5 roku (5x 0,5 roku ważności egzaminu teoretycznego)" [ciach..] Co za bzdura.. skąd takie głupie założenie, że to było tak!? :] A może ten Pan nie zdał najpierw 5 razy teorii pod rząd, a dopiero pozniej poszedł na praktykę? Wtedy teoria ważna pól roku - zakładam, że taką ilość egzaminow na pol roku to sie nie udalo rozpisac , wiec moze mial np. 3 nieudane podejscia na poczatku, a pozniej juz teoria poszla ;) Zakladaj rok czasu, to egzamin tak co poltora tygodnia ;) A swoja droga.. zal mi troche tego Pana..
1